Ten film odmienił polskie kino. "Powstawał w ciężkich okolicznościach"
"Ogniem i mieczem" to zdecydowanie jeden z najważniejszych filmów w historii polskiego kina. Superprodukcja Jerzego Hoffmana od początku zmagać musiała się z problemami... To dzięki uporowi reżysera i obsady aktorskiej powstało dzieło kompletne, które porywa do dziś.
- 12 lutego 1999 roku premierę miał film "Ogniem i mieczem".
- Produkcja w reżyserii Jerzego Hoffmana od lat cieszy się popularnością.
- Tak przed laty Hoffman wypowiadał się na temat ostatniej części Trulogii.
Dokładnie 27 lat temu, 12 lutego 1999 roku do kin trafił film "Ogniem i mieczem" Jerzego Hoffmana. Produkcja była ostatnią częścią słynnej sienkiewiczowej Trylogii, jaką reżyser przeniósł na wielki ekran. Film wieńczył przygodę artysty z wybitnymi powieściami Henryka Sienkiewicza i okrył się olbrzymim sukcesem.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. "Trylogia" Sienkiewicza. Jeśli nie przespałeś polskiego, musisz zdobyć 20/20
Ten film odmienił polskie kino. Jerzy Hoffman podjął próbę odtworzenia dzieła
Zarówno "Pan Wołodyjowski", jak i "Potop", które wyreżyserował Jerzy Hoffmann, na ekrany trafiły na przełomie lat 60. i 70. Gdy więc w połowie lat 90. zapadła decyzja o ekranizacji ostatniej części sienkieiwczowej Trylogii, reżyser musiał zmierzyć się z niejednym dylematem natury filmowej. Wszystko było już bowiem inne.
Zdawałem sobie sprawę z tego, że od czasów "Potopu", nie mówiąc już o "Panu Wołodyjowskim", minęły lata. Zmienił się widz, zmienił się język kina i trzeba to kino opowiedzieć inaczej. Mówiąc językiem "końskim", "Pan Wołodyjowski" był kręcony stępem, "Potop" kłusem, a "Ogniem i mieczem" musiał powstać w galopie - mówił Jerzy Hoffman w rozmowie z Polskim Radiem tuż po premierze dzieła.
Niestety nim "Ogniem i mieczem" w ogóle trafił na ekrany, na swojej drodze reżyser napotkał sporo problemów. Jako jeden z najdroższych filmów w historii polskiego kina, produkcja mierzyła się z poważnym problemem finansowym. By ukończyć działo, środki zbierano przez wiele lat.
Jak w jednym z wywiadów przed laty wspominał Krzysztof Kowalewski, filmowy Jan Onufry Zagłoba, to dzięki niestudzonej wytrwałości Jerzego Hoffmana film udało się zrealizować. "To jest żelazny człowiek i gdyby nie jego ta żelazna wola, to nigdy by do tego nie doszło" - mówił aktor.
Tak powstał film "Ogniem i mieczem". Dobór aktorów był bardzo ważny
Film "Ogniem i mieczem" z pewnością nie okryłby się tak wielkim sukcesem, gdyby nie wyśmienicie dobrana obsada aktorska. Z jej dobór w dużej mierze odpowiadała żona Jerzego Hoffmana Walentyna. To właśnie dzięki niej w roli Heleny Kurcewiczówny widzowie zobaczyli Izabelę Scorupco.
Walentyna zobaczyła Izabellę w wywiadzie telewizyjnym. Wchodziłem właśnie do domu, powiedziała: masz Helenę. Obejrzałem wywiad. Nie ulegało wątpliwości, że ona powinna zagrać tę postać - wspominał reżyser.
Co ciekawe, choć to Michał Żebrowski ostatecznie wcielił się w postać Jurko Bohuna, początkowo tę rolę dostać miał Bogusław Linda. Gdy aktor zrezygnował z udziału w "Ogniem i mieczem" z powodu innych obowiązków zawodowych, dwa tygodnie przed rozpoczęciem zdjęć, reżyser zwrócił się do aktora. Ten przygotowywał się wówczas do roli Jana Skrzetuskiego...
Wala Hoffmanowa powiedziała, że może by Żebrowski tego Bohuna zagrał i pan Jerzy się mnie zapytał, czy bym nie spróbował. Ja powiedziałam: Panie Jerzy, no skądże! Ja jestem Skrzetuskim od pół roku, nie wyobrażam sobie, żeby w ogóle myśleć innymi kategoriami - wspominał w audycji Polskiego Radia z 2014 roku Michał Żebrowski.
Ostatecznie Michał Żebrowski pozostał Skrzetuskim, a rolę temperamentnego Jurko Bohuna zagrał Rosjanin Aleksandr Domogarow. Po premierze filmu "Ogniem i mieczem" aktorzy niejednokrotnie wspominali, że praca na planie była dla nich przyjemnością, a sam Jerzy Hoffman dołożył wszelkich starań, by ci czuli się swobodnie.
Źródło:RadioPogoda.pl, Polskie Radio, Filmpolski.pl