Tajemnice "Szkła kontaktowego" ujawnione. "Stał nade mną jak kat"
Tomasz Sianecki, znany z wieloletniej obecności w "Szkle kontaktowym", był gościem Anny Stachowskiej w Radiu Pogoda. W szczerej i pełnej anegdot rozmowie opowiedział o kulisach powstawania swojej książki oraz o tym, jak przypadek zaprowadził go do świata mediów.
- Tomasz Sianecki w Radiu Pogoda zdradził, że książka o "Szkle kontaktowym" miała być wspólnym projektem.
- W rozmowie z Anną Stachowską wspominał swoje początki w mediach, w tym... wyrzucenie z zajęć telewizyjnych.
- Z humorem opowiadał o pierwszych krokach w Trójce i o tym, jak kolega z liceum zmotywował go do "walki o swoje".
Tomasz Sianecki to jeden z najbardziej rozpoznawalnych dziennikarzy telewizyjnych w Polsce, wieloletni prowadzący kultowego programu "Szkło kontaktowe". Z okazji dwudziestolecia audycji napisał książkę "Szklane ukłony. Moje 20 lat w »Szkle kontaktowym«". W rozmowie z Anną Stachowską w Radiu Pogoda opowiedział o kulisach jej powstawania, swojej drodze zawodowej oraz początkach kariery w mediach.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!
Okazało się, że początkowo książka miała być projektem zbiorowym. "Zastanawialiśmy się, jak to dwudziestolecie uczcić [...]. I tak wpadliśmy na pomysł, że napiszemy książkę, że poprosimy kilka osób, które są w ekipie od samego początku, żeby coś napisały".
Ale, ponieważ innych trudno było zmobilizować, mnie też było trudno zmobilizować, to w końcu okazało się, że wszyscy się wykruszyli i zostałem tylko ja. Ale, jeśli mam być szczery, nie było to jakaś straszna katorga - miło się wracało do tamtych czasów – powiedział gość Radia Pogoda.
Tomasz Sianecki podkreślał także, że dużą rolę w powstaniu książki odegrał wydawca Kamil Papciak. "Mniej więcej od marca stał nade mną, jak kat nad dobrą duszą, i przymuszał do pisania. Dzięki niemu książka w ogóle powstała".
Tomasz Sianecki sobie "przeskrobał"
Zanim Tomasz Sianecki związał się z telewizją, jego pierwszym miejscem styczności z mediami było radio. "Mogłem być w telewizji, ale... Tata Wojciecha Zimińskiego, pan Maciej Zimiński, który kiedyś prowadził »Ekran z bratkiem«, wyrzucił mnie z pracowni telewizyjnej na podyplomowych studiach dziennikarskich".
Nie przyszedłem ani na pierwsze, ani na drugie zajęcia, bo byłem na nartach. W związku z tym powiedział, że jeśli tak kompletnie mi na tym nie zależy, to na trzecie zajęcia już mnie nie przyjmie. No i trafiłem do Wiktora Legowicza, który był wtedy dyrektorem Programu Trzeciego i prowadził pracownię radiową. Więc trafiłem na praktyki wakacyjne w 1987 roku i jakoś tam zostałem — mówił Tomasz Sianecki.
"Za wysokie progi na moje nogi"
W tamtych czasach Trójka była jednym z najbardziej prestiżowych miejsc dla młodych adeptów dziennikarstwa. Przyciągała najlepszych, oferując przestrzeń do kreatywnej pracy i rozwoju. Dla Sianeckiego było to spełnienie marzeń, choć początkowo nie sądził, że kiedykolwiek uda mu się dostać do tego legendarnego radia.
Jako chłopak z Sadyby nawet nie śniłem, że mógłbym tam pracować. To było za wysokie progi na moje nogi. A potem jakoś się złożyło – studia, praktyki... Sławek Szczęśniak, mój kolega z liceum Reytana, był liderem naszego zespołu rockowego. Pewnego dnia usłyszałem go w Trójce, jak przygotowywał materiał, relację. I pomyślałem: »Jeśli taki Szczęśniak może tam być, to dlaczego Sianecki nie?«. No i tak sam trafiłem do radia — opowiadał.
"Myślałam, że to będzie gorsze"
Pod koniec rozmowy Tomasz Sianecki przytoczył jeszcze słowa swojej żony na temat jego książki. "Chciałem w tym momencie, żeby jakoś osłabić nieco moc tych komplementów, przypomnieć, co powiedziała moja żona. Powiedziała: »Myślałam, że to gorsze będzie«".
Z dystansem do siebie i do rzeczywistości Tomasz Sianecki od lat bawi widzów "Szkła kontaktowego", a teraz zabiera ich w podróż po dwudziestu latach w tym programie. Jego książka to sentymentalna, ale i pełna humoru opowieść o kulisach jednej z najważniejszych satyryczno-publicystycznych audycji telewizyjnych w Polsce. Dziennikarz pokazuje, że mimo upływu lat, wciąż potrafi bawić i zaskakiwać, a jego historia stanowi inspirację dla kolejnych pokoleń adeptów dziennikarstwa.
Posłuchaj całej rozmowy:
Książkę "Szklane ukłony. Moje 20 lat w »Szkle kontaktowym«" będzie można wygrać na antenie Radia Pogoda w przyszłym tygodniu.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!