advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Szokujące wyznanie Ireny Santor. To odkryła po ponad 50 latach

3 min. czytania
27.09.2025 05:35
Zareaguj Reakcja

Irena Santor zaskakuje fanów – legendarna artystka odkryła nagrania sprzed ponad pół wieku, które teraz trafią na jej nową płytę. Premiera "Zakochana we śnie" odbędzie się w październiku, a jej historia to hołd dla muzycznych pionierów i zapomnianych dźwięków polskiego jazzu.

Irena Santor uczyła się jazzu "na własną rękę"
fot. East News/Zygmunt Januszewski/TVP; NAC
  • Płyta powstała dzięki archiwalnym nagraniom odkrytym przez radiowca, które wcześniej pozostawały w ukryciu.
  • Utwory pokazują jazzowe eksperymenty Ireny Santor, których artystka uczyła się samodzielnie w latach 70.
  • Zestawienie ośmiu nagrań, w tym tytułowego "Zakochana we śnie", tworzy unikalną podróż po dawnych brzmieniach.

W Radiu Pogoda zabrzmiały słowa, które z miejsca poruszyły fanów polskiej muzyki. Irena Santor, niekwestionowana ikona sceny, zapowiedziała w audycji " Najpiękniejsze melodie" premierę nowej płyty, zatytułowanej "Zakochana we śnie", która ukaże się już w październiku. Choć brzmi to jak świeża propozycja, w rzeczywistości materiał ma niezwykłą historię – pochodzi z początku lat 70.

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Violetta Villas czy Irena Santor? Która dama to śpiewa?

1/20 Która z dam śpiewała: "Nie ma miłości bez zazdrości, nie ma zazdrości bez miłości"?

Cała sprawa odżyła, kiedy w mediach głośno było o honorowym doktoracie, jaki otrzymał Jan Ptaszyn Wróblewski. To wtedy pewien radiowiec, pan Adam, zaczął przeszukiwać archiwa i trafił na zapomniane nagrania Ireny Santor. Jak mówi artystka, "przeglądał archiwa i nagle natrafił na coś wyjątkowego". Okazało się, że to utwory zaaranżowane przez samego Jana Ptaszyna Wróblewskiego, legendę polskiego jazzu.

To są piosenki-wykopalisko, jak ja to mówię. Zgłosił się do mnie mężczyzna, który mówi: "Proszę pani, ja tu mam w archiwum takie piosenki Ptaszyna Wróblewskiego" – zaczęła artystka.
Najpiękniejsze melodie Ireny Santor w Radiu Pogoda
Irena Santor o utworze "Zakochana we śnie"
play play
replay
forward
volume volume
0:00

W pierwszej chwili Irena Santor podchodziła do znaleziska z rezerwą. "No były takie, rzeczywiście były. Ale one są wam niepotrzebne" – odpowiedziała.

A on na to: "Proszę pani, ale to jest wspaniałe". I dzięki niemu radio w końcu znalazło te nagrania. I tak sobie teraz myślę, że to ku pamięci pana Ptaszyna Wróblewskiego ta płyta się ukaże – dodała.

Irena Santor uczyła się jazzu "na własną rękę"

Dla Ireny Santor była to prawdziwa muzyczna przygoda – spotkanie z jazzem, którego uczyła się całkowicie na własną rękę, trochę po omacku, ale za to ze spektakularnym efektem.

To były moje uniwersytety, bo wtedy nie było takich szkół, jak teraz. Jedna uczy jazzu, druga folkloru, trzecia klasyki. A dawniej ja wszystkiego uczyłam się z nasłuchu i podglądu. Kiedy radio proponowało mi nagranie piosenki, to biegłam, żeby słuchać, jak oni nagrywają podkład. To były dla mnie uniwersytety. Spotykałam się z nowym dźwiękiem, nową frazą, nową harmonią. I musiałam w sobie poszukać jakiejś innej melodii – tłumaczyła artystka.
Redakcja poleca

Na płycie znalazło się osiem utworów, które do tej pory pozostawały tajemnicą. Wśród nich szczególne miejsce zajmuje utwór tytułowy "Zakochana we śnie", jedyna kompozycja Jana Ptaszyna Wróblewskiego w tym zestawie.

Premiera płyty w październiku będzie nie tylko muzycznym wydarzeniem, ale też sentymentalną podróżą do czasów, gdy jazz i piosenka tworzyły niepowtarzalną mieszankę. Dzięki tajemniczemu panu Adamowi i nieocenionemu Ptaszynowi Wróblewskiemu fani Ireny Santor wreszcie usłyszą zupełnie nową stronę swojej ulubionej artystki.

Więcej wspomnień znajdziesz w naszym nowym cyklu audycji pn. "Najpiękniejsze melodie Ireny Santor", do posłuchania  >>>TUTAJ.

Oglądaj