Polski hit lat 60. poruszał do głębi. Tej ballady nie sposób zapomnieć
Ten hit lat 60. był jedną z najpiękniejszych miłosnych piosenek z PRL. Choć nie zdobył pierwszej nagrody na festiwalu w Sopocie, przebojem pozostaje do dziś. Mimo że w oryginale zaśpiewała go Ludmiła Jakubczak, na przestrzeni dekad do swoich repertuarów włączyły go także inne gwiazdy polskiej sceny. Tak powstał poruszający utwór.
- Ten hit lat 60. ma zagadkową historię powstania.
- Po raz pierwszy piosenka wybrzmiała na festiwalu w Sopocie.
- Przebój przetrwał próbę czasu. Na przestrzeni lat śpiewały go liczne polskie gwiazdy.
"Szeptem" to ballada, która w latach 60. błyskawicznie podbiła serca tysięcy Polaków. Za jej sukcesem stało dwóch utalentowanych artystów: odpowiedzialny za melodię Jerzy Abratowski oraz autor dopisanego do niej tekstu, czyli Jacek Korczakowski.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Eleni czy Hanna Banaszak? Tylko ekspert zdobędzie 13/15!
Co ciekawe, każdy z nich nieco inaczej zapamiętał historię powstania hitu lat 60. Zdaniem kompozytora, u jego podstaw miał leżeć wymyślony przez niego szlagwort "Szeptem do mnie mów". To na jego bazie Korczakowski miał później napisać resztę tekstu piosenki. Cały proces nie obył się bez trudności.
To był początek lat 60., nie mieliśmy telefonów, więc Jacek przysyłał mi "urobek" telegraficznie. Ówczesne telegramy mieściły określoną liczbę znaków, a poza tym robota się ślimaczyła, więc dostałem tekst w kawałkach i w różnej kolejności, bo poczta kursowała tak, jak chciała i bywało, że telegram wysłany później, przychodził, zanim doszedł ten wysłany wcześniej – wspominał cytowany przez Cyfrową Bibliotekę Polskiej Piosenki Jerzy Abratowski.
To oni stali za sukcesem hitu lat 60.
Jacek Korczakowski, któremu zawdzięczamy tekst do "Szeptem", zapamiętał proces powstawania piosenki zgoła odmiennie. Z Abratowskim miał się spotkać w bufecie telewizyjnym na Placu Powstańców Warszawy.
Przedstawiłem się, powiedziałem, że jestem poetą i gdyby potrzebował jakiegoś tekstu, to chętnie oferuję swoje umiejętności – wyjawił po latach literat.
Mimo że był wówczas młodym, mało jeszcze doświadczonym studentem polonistyki, kompozytor przystał na jego propozycję. Tak zawiązała się między nimi znajomość.
Była o włos od wygranej
Po raz kolejny Jacek Korczakowski i Jerzy Abratowski mieli spotkać się na krótko przed festiwalem w Sopocie. Obaj postanowili wówczas wziąć udział w konkursie na piosenkę, która miała w czasie widowiska reprezentować Polskę. Jej wykonaniem zajęła się żona kompozytora – znana już wówczas w całym kraju artystka Ludmiła Jakubczak.
Wziąłem się do roboty, która szła mi bardzo mozolnie. Zmagałem się chyba z tydzień. Bardzo to był "wymęczony" tekst, ale chyba udało mi się dobrze pogodzić muzykę i słowo. Nie w tym sensie, żeby się liczba nutek zgadzała z liczbą sylab, ale żeby powstała całość. Chyba i Abratowski był tego samego zdania, bo przyjął tekst bez żadnych zastrzeżeń. Niczego nie musiałem przerabiać – mówił cytowany przez Cyfrową Bibliotekę Polskiej Piosenki Korczakowski.
"Szeptem" przypadło do gustu także konkursowemu jury. Ostatecznie przebój ustąpił miejsca na podium jedynie "Jesiennej rozłące" Anny German, sam zdobywając drugie miejsce. Na przestrzeni dekad jego interpretacje nagrało wiele gwiazd polskiej estrady, w tym między innymi Ewa Bem, Danuta Rinn i Hanna Banaszak.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!