Polacy pokochali to arcydzieło PRL. Wystarczyło jedno zdanie "Boga kina"
Sprawienie "batów Kraszewskiemu", odrzucenie scenariusza, a następnie krytyka doboru reżysera mogły zatrzymać produkcję "Hrabiny Cosel" z późnych lat 60. Jak się okazuje, jeden szept "Boga kina" odmienił historię polskiej kinematografii. W jakich okolicznościach zadebiutował Jerzy Antczak? Wygląda na to, że reżyser "Nocy i dni" musiał zmierzyć się z nie lada trudnościami.
- Film "Hrabina Cosel" uchodzi za jeden z najwybitniejszych w historii polskiej kinematografii.
- Równocześnie kręcono serial pod tym samym tytułem. Pierwsza część ukazała się 56 lat temu.
- Słowa Aleksandra Forda przeważyły szalę i pozwoliły na realizację filmu.
"Hrabina Cosel" z 1968 roku, obok takich tytułów jak "Nóż w wodzie" Romana Polańskiego, "Jak być kochaną" Wojciecha Jerzego Hasa, "Ziemia obiecana" czy też "Popiół i diament" Andrzeja Wajdy, uchodzi za jeden z najwybitniejszych filmów w dziejach polskiego kina. Wszystko wskazuje na to, że niewiele brakowało, a produkcja z Jadwigą Barańską w roli głównej wcale by nie powstała. Jak wyglądały kulisy powstania tego kultowego dzieła?
Rozwiąż quiz o największych pięknościach polskiego kina. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Największe piękności polskiego kina. Mistrz odgadnie 16/20!
"Hrabina Cosel" to klasyk polskiej kinematografii
"W styczniu 1967 roku Zdzisio Skowroński [Zdzisław Skowroński przyp. red.] dał mi do przeczytania swój scenariusz według powieści Ignacego Kraszewskiego »Hrabina Cosel«" - opowiadał w wywiadzie dla TVP Jerzy Antczak.
Ceniony w środowisku artystycznym twórca dostrzegł potencjał na swój debiut w filmie fabularnym. Ponadto tytułowa rola doskonale pasowała dla wielkiej muzy reżysera Jadwigi Barańskiej:
Ponadto zobaczyłem w nim rolę dla Jadwigi. Podzieliłem się ze Zdzichem obawami, czy scenariusz ze mną jako reżyserem i podejrzeniem, że "Antczak obsadzi Barańską w Hrabinie" przejdzie przez brutalne sito komisji scenariuszowej - wspominał Jerzy Antczak w rozmowie dla TVP.
Należy nadmienić, że w 2024 roku ta utalentowana aktorka filmowa, teatralna i telewizyjna odeszła. Zmarła w wieku 89 lat, 24 października w Los Angeles.
Odrzucili scenariusz, bieg historii odmienił Ford
Zgodnie z przeczuciami reżysera... scenariusz został odrzucony przez komisję. "Najpierw sprawiono baty Kraszewskiemu! Że to melodramat. Staroć. Kogo obchodzą perypetie Augusta Mocnego i jakiejś niemieckiej hrabiny?" - opowiadał Jerzy Antczak.
Artysta podkreślił, że "trochę pochwalano scenariusz" i dialogi, jednak tłumaczono, że rolę tytułowej hrabiny należy obsadzić z rozmysłem. Co więcej, z kwitkiem odprawiono także chęć debiutu w pełnym metrażu przez reżysera. Szczęśliwie, przebieg dyskusji odmieniły słowa Aleksandra Forda:
Niespodziewanie Aleksander Ford, który do tej pory nie brał udziału w dyskusji, powiedział ściszonym głosem: "Prace pana Antczaka dla Telewizji dają mu licencję ro robienia «Hrabiny Cosel»". I tak oto jedno zdanie Boga kina polskiego, z którym nigdy w życiu nie zamieniłem jednego słowa, przeważyło szalę - dodał w rozmowie z portalem TVP.
Rok od premiery filmowej "Hrabiny Cosel", światło dzienne ujrzał serial telewizyjny pod tym samym tytułem. Pierwszy z trzech odcinków, zatytułowany "Kamaryla", ukazał się 5 kwietnia 1969 roku. Dokładnie 56 lat temu. Warto wspomnieć, że produkcję realizowano równocześnie z wersją kinową.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!