Nalepa krzywił się na hit lat 60. W PRL zaśpiewało go "35 tysięcy głosów"
Piosenka "Anna" zespołu Blackout to jeden z najważniejszych utworów polskiego big bitu, który przyniósł ogólnopolską sławę grupie założonej przez Tadeusza Nalepę. Nie wszyscy jednak wiedzą, że pierwotnie to wcale nie ta formacja śpiewała słynny hit lat 60., ani kim była tytułowa bohaterka romantycznej ballady.
- W 1965 roku do życia powołany został zespół Balckout.
- Jednym z pierwszym utworów formacji był hit lat 60. pt. "Anna".
- Taka jest historia piosenki, która ukształtowała bigbitową grupę.
Historia piosenki "Anna" rozpoczyna się w połowie lat 60. ubiegłego wieku. Wówczas prezesem rzeszowskiego Klubu Literatów zostaje poeta Bogdan Loebl. Artysta regularnie organizował w wieczory poetyckie, na które uczęszczał znany dziś jako Stan Borys Staszek Guzek. Od razu zauważono w nim ogromny talent recytatorski.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Słynne melodie lat 60. Dla prawdziwego entuzjasty 100 proc. to pikuś!
Historia piosenki "Anna" zespołu Blackout
W miarę upływu czasu Stan Borys zyskiwał uznanie w środowisku muzycznym. Zatrudniono go nawet w lokalnym radiu, gdzie w cotygodniowym kąciku poetyckim zajmował się wierszami Lobela. Panowie już wtedy zapałali do siebie sympatią, co po jakimś czasie zaowocowało wieloma przebojami, ale o tym za chwilę.
Mniej więcej w rym samym okresie Stan Borys poznał Tadeusza Nalepę. Nicią porozumienia panów okazała się muzyka. W sierpniu 1965 roku razem z Mirą Kubasińską, założyli oni zespół Blackout, w którym to Staszek Guzek miał być jedynie wokalistą wspierającym...
W małym pokoiku zaśpiewałem "Dom wschodzącego słońca", tak, że zadrżały szklanki w kredensie, po czym Tadek raptownie zmienił zdanie. "To ty będziesz solistą, a ja będę śpiewał chórki". Był więc zespół, nazwaliśmy go Blackout, był solista, potrzebny był własny repertuar. Nalepa miał wielką łatwość komponowania. Żeby mieć spokój zamykał się w toalecie z gitarą i wychodził po kilku minutach z gotową melodią – opowiadał Stan Borys cytowany przez Cyfrową Bibliotekę Polskiej Piosenki.
Gdy grupa Blackout została oficjalnie powołana do życia, potrzebowała repertuaru. Najlepszym kompozytorem, był nikt inny jak Bogdan Loebl. Ku zmartwieniu Nalepy i Borysa, nie był on jednak początkowo chętny, by nawiązać współpracę i pisać bigbitowe piosenki.
"O pisaniu piosenek nie miałem pojęcia" - twierdził poeta, jednak ostatecznie zgodził się napisać coś dla swoich kolegów. Jak dziś wiadomo, współpraca przetrwała wiele lat i przyniosła takie przeboje jak "Pozwólcie nam żyć", "Gdzie chcesz iść?" czy też "Anna". To właśnie ten utwór, był jednym z pierwszych repertuarze Blackoutu.
Tak powstał hit lat 60. Dziś to jeden z największych przebojów Blackoutu
Utwór "Anna" miał opisywać ówczesną partnerkę, a później także żonę autora tekstu Bogdana Loebla. Romantyczna ballada Blackoutu okazała się wielkim przebojem PRL, o czym muzycy przekonali się w 1966 roku podczas udziału w festiwalu Młodych Talentów w Gdańsku.
Tam miałem przekonać się o sile sławy, ale także popularności piosenki. Kiedy recytowałem ten fragment, towarzyszyło mi od początku do końca trzydzieści pięć tysięcy głosów osób zgromadzonych na stadionie. Niesamowite przeżycie - mówił Stan Borys w cytowanym już wywiadzie.
Co ciekawe, choć dziś przebój "Anna" nierozrywalnie związany jest z zespołem Blackout, początkowo w ogóle miał nie być przeznaczony dla grupy. Wcześniej śpiewała go Mira Kubasińska. Utwór zawierał jednak inny tekst i nieco odmienną melodię, która niekoniecznie trafiła w gusta słuchaczy i przepadła w eterze.
Źródło: RadioPogoda.pl, Bibliotekapiosenki.pl,