Po raz pierwszy wybrzmiał w więzieniu. Dziś hit lat 60. zna każdy meloman
Czesław Niemen od lat uznawany jest za jednego z najwybitniejszych polskich artystów. Muzyk wylansował wiele kultowych i niezapomnianych przebojów. Wśród nich jest także hit lat 60. pod tytułem "Malagueña Salerosa". Polacy nie wiedzą, że tę piosenkę pierwszy raz wykonał... w więzieniu. To, co stało się później, było niespodziewane.
- Czesław Niemen to jeden z najwybitniejszych polskich artystów.
- Muzyk debiutował w latach 60. utworem "Malagueña Salerosa".
- Taka jest historia piosenki, która stała się wielkim hitem lat 60.
"Dziwny jest ten świat", "Sen o Warszawie" czy "Pod papugami", to tylko niektóre z przebojów, jakie na przestrzeni lat wylansował Czesław Niemen. Artysta, który stworzył wiele chwytających za serce kompozycji, na początku kariery śpiewał utwory innych muzyków, często w obcym języku. Jednym z takich przebojów jest hit lat 60. "Malagueña Salerosa".
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Seweryn Krajewski czy Czesław Niemen? 10/20 obowiązkowe!
Czesław Niemen to jeden z najwybitniejszych polskich artystów
Kariera Czesława Niemena rozpoczęła się na początku lat 60. Wtedy jeszcze jako Czesław Wydrzycki młody muzyk grał głównie na samej gitarze i w dużej mierze wykonywał samby i bossa-novy, a także utwory latynoamerykańskie. Wówczas zauważył go Franciszek Walicki z Niebiesko-Czarnych.
Grupa miała w najbliższej przyszłości grać koncert w zakładzie karnym dla kobiet w Grudziądzu. Niemen miał wystąpić między piosenkami Niebiesko-Czarnych. Na scenę wszedł z samą gitarą i zaczął śpiewać hiszpańskojęzyczny utwór "Malagueña Salerosa". Nikt nie spodziewał się tego, co stało się później.
Czesiek występował jako tzw. przerywnik między rock’n’rollowym łomotem zespołu – sam, tylko z gitarą. Kiedy wszedł na scenę, wysoki, szczupły, z krótko ostrzyżonymi włosami i czarnym wąsikiem, dziewczyny ożywiły się: Co też nam pokaże ten chłopak o wyglądzie wystraszonego ministranta? A kiedy zamiast rock’n’rolli usłyszały sentymentalne zawodzenie po hiszpańsku, były wyraźnie rozczarowane. Napięcie spadło, zaczęły się rozmowy, nawet śmiechy. Byłem wściekły na siebie za pomysł z Cześkiem - pisał Walicki we wspomnieniach.
Mimo początkowej nieprzychylnej reakcji widowni Czesław Niemen nie przerwał swojego występu. W miarę jak artysta wygrywał kolejne partie "Malagueñii", wśród publiczności zapadła cisza. Wszyscy zgromadzeni nie mogli oderwać się od wzruszającego występu początkującego artysty.
Nie wierzyłem własnym oczom. Dziewczyny-więźniarki płakały. Nie krępowały się, nie wstydziły. Czesiek skończył i zszedł z estrady. Bez słowa objąłem go i przytuliłem. Wiedziałem już, że odkryłem skarb - wspominał po latach Franciszek Walicki.
Tak zaczynał Czesław Niemen. Niewielu o tym wiedziało
Rozbrzmiewająca w więziennych murach "Malagueña Salerosa" dała początek wielkiej karierze Czesława Niemena. Niedługo później artysta wziął udział w finale I Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie, gdzie trafił do "Złotej Dziesiątki". Nagrodą w konkursie była wspólna trasa z zespołem Czerwono-Czarni.
Występy z grupą pozwoliły Niemenowi oswoić się ze sceną, a także pokazać szerszej publiczności. Sam Franciszek Walicki został jego menadżerem, co zaowocowało kilkuletnią współpracą i powstaniem pierwszych przebojów artysty.
Tak naprawdę nazywał się Czesław Niemen
Czesław Niemen był artystą, który urodził się 16 lutego 1939 w Starych Wasiliszkach. Choć przez Polaków kojarzony jest jako "Niemen", w rzeczywistości jego nazwisko brzmiało zupełnie inaczej. Wokalista urodził się bowiem jako Czesław Wydrzycki. Pseudonim artystyczny przyjął niedługo po debiucie w latach 60. Ojcem tego "sukcesu" miał być Franciszek Walicki, który zadbał o to, by obcokrajowcy nie "połamali sobie języków", wymawiając "Wydrzycki".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!