advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Krzysztof Chamiec błyszczał w PRL. Teatr kochał ponad wszystko

2 min. czytania
02.02.2025 04:35
Zareaguj Reakcja

Krzysztof Chamiec cieszył się w PRL dużą popularnością. Brylował w filmach i serialach, a widzowie go uwielbiali. Jego największą miłością był jednak teatr. Przez lata wręcz nie opuszczał sceny. Ceniła go zarówno publika, jak i krytycy. Przypominamy tego wyśmienitego aktora z okazji rocznicy jego urodzin.

Krzysztof Chamiec kochał teatr
fot. Kadr z Teatru Sensacji "Kobra" / "Układanka" 1979 / YouTube
  • Krzysztof Chamiec był aktorem popularnym w PRL.
  • Artysta zagrał w wielu kultowych filmach.
  • Największą miłością darzył jednak teatr.

Krzysztof Chamiec przyszedł na świat 2 lutego 1930 roku. Był synem hodowcy rolnego i pisarki. Początkowo nic nie zwiastowało, że zostanie aktorem. Zdecydował bowiem, że pójdzie na studia ekonomiczne. Kiedy jednak zdobył dyplom, stwierdził, że to nie jest coś, czym chce się zajmować. Postanowił spróbować swoich sił w teatrze.

Rozwiąż quiz o aktorach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Najlepsi polscy aktorzy. Jesteś mistrzem, jeśli pamiętasz 17/20!

1/22 Ten aktor zasłynął między innymi dzięki roli Maksa Paradysa w filmie „Seksmisja”. Można go było także oglądać w takich produkcjach, jak „Kingsajz” i „Dekalog X”. O kim mowa?

W 1949 roku zadebiutował na deskach lubelskiego Teatru Muzycznego. Grał tam do 1951 roku, a później przeniósł się do Szczecina, gdzie występował w Teatrze Polskim. W 1954 roku Krzysztof Chamiec zdał eksternistycznie egzamin aktorski w Państwowej Wyższej Szkole Aktorskiej w Krakowie. Jak się później okazało, występy w teatrze były niemal całym jego życiem.

Krzysztof Chamiec kochał swoją pracę

Bardzo szybko Krzysztof Chamiec zdobył uznanie krytyków. Spektaklem, w którym zabłysnął był "Żeglarz" w reżyserii Konrada Swinarskiego. Sztukę wystawiano w Teatrze im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu. Chwilę przed wyjściem na scenę aktor doznał kontuzji. Mimo to wystąpił i zebrał znakomite noty za występ.

Redakcja poleca
Dwie godziny przed spektaklem pochyliłem się w hotelu nad umywalką i już pozostałem w tej pozycji – chwycił mnie postrzał. Lekarz zaaplikował mi morfinę. Dzięki niej moja rola została oceniona niezwykle wysoko, grałem podobno bajecznie, jak w malignie! – czytamy w drugim tomie książki "Rodzynki i migdały".

Krzysztof Chamiec w późniejszych latach zdobył też serca widzów. Zagrał w takich filmach i serialach jak, m.in. "Komedianty", "Stawka większa niż życie", "Kapitan Sowa na tropie" czy "Lalka". Publika bardzo go ceniła. To jednak teatr był dla niego szczególnym miejscem. Przez wiele lat w zasadzie nie schodził ze sceny. Kochał swój zawód i niezwykle cieszyły go występy przed publicznością.

Redakcja poleca
Teatr jest dla aktora niewysychającym źródłem emocji. Nawet jeśli chwilowo mam go dosyć, po pewnym czasie powraca jeszcze silniejsza fascynacja. Liczyłem, że w końcu się od niej uwolnię, ale nic z tego! Udaje mi się to tylko do momentu, póki nie wejdę do teatru – mówił w książce "Rodzynki i migdały".

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!