W PRL była obiektem westchnień. Dlatego zniknęła z ekranu. "Zagrałabym, ale…"
Halina Kowalska - nazwisko, z którym co najmniej kilkakrotnie zetknął się każdy prawdziwy miłośnik kina PRL. Była nie tylko jedną z najzdolniejszych, ale i najpiękniejszych aktorek swojego pokolenia. Tym większe zdumienie budzi fakt, że na ponad 40 lat zrezygnowała z występów w filmach.
- Nazwisko Haliny Kowalskiej jest znane miłośnikom kina PRL.
- Była nazywana jedną z najpiękniejszych aktorek swego pokolenia.
- Jej decyzja o opuszczeniu świata filmu na 40 lat zaskoczyła wielu.
Halina Kowalska przyszła na świat 27 lipca 1941 roku, więc za około pół roku będzie świętowała 85. urodziny. Może poszczycić się tytułem absolwentki Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi - nieoficjalnej "stolicy" polskiego kina.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Najzdolniejsze aktorki polskiego kina. Prawdziwy kinoman musi zdobyć 19/20
Dlaczego Halina Kowalska porzuciła granie w filmach?
Pierwsze kroki w świecie show-biznesu Halina Kowalska stawiała, występując na deskach teatralnych. Z czasem jednak zdecydowała się spróbować swoich sił jako aktorka filmowa. Z powodzeniem - jej rola Celiny w "Drewnianym różańcu" (1964) zachwyciła krytykę oraz otworzyła młodej kobiecie drzwi do ogólnokrajowej kariery.
Z czasem jednak okazało się, że wbrew przepowiedniom krytyki reżyserzy wcale nie "bili" się o młodą aktorkę. Prawdziwy przełom w karierze Haliny Kowalskiej nastąpił dopiero w 1971 roku, kiedy na ekrany kin wszedł komediowy hit PRL pt. "Nie lubię poniedziałku". Kowalska wcieliła się w atrakcyjną Mariannę, klientkę biura matrymonialnego.
W kolejnych latach Halina Kowalska występowała w takich głośnych produkcjach, jak m.in. "Milion za Laurę", "Sanatorium pod Klepsydrą", "Nie ma róży bez ognia" czy "Alternatywy 4". Niespodziewanie Kowalska zdecydowała się porzucić świat filmu. Minęły 44 lata, a artystka nadal ogranicza aktywność wyłącznie do teatru oraz planu serialu.
Dlaczego Halina Kowalska już nie chce pojawiać się na srebrnym ekranie? Prawdę ujawniła sama główna zainteresowana. W wywiadzie udzielonym Krzysztofowi Tomasikowi przyznała z rozbrajającą szczerością, że po prostu... zabrakło interesujących propozycji. Na szczęście Kowalska nie uważa, żeby jej szczęście zależało wyłącznie od powodzenia w życiu zawodowym.
Od tej pory nie mam propozycji. Nie szkodzi. Bardzo dobrze gotuję. Opiekuję się pieskiem. Całe życie miałam yorki. Chętnie zagrałabym w filmie, ale bardzo dobrą rolę, dla mnie - podsumowała w rozmowie z Krzysztofem Tomasikiem.