W PRL każdy widział tę scenę. Niewielu wie, że to ikona lat 70. ją zagrała
Swego czasu ikona lat 70., okrzyknięta "pierwszą damą polskiego jazzu", przyznała, że długo nie zdawała sobie sprawy z tego, że zagrała w jednym z ważniejszych filmów w polskiej kinematografii. "Misia" w reżyserii Stanisława Barei obejrzała dopiero kilka lat po premierze.
- Ewa Bem obchodzi 75. urodziny 23 lutego.
- Wokalistka wystąpiła w komedii Stanisława Barei – "Miś".
- Stanisław Tym stworzył słowa do pastorałki "Lulajże mi, lulaj".
Ewa Bem, jedna z ważniejszych postaci w świecie muzyki, przyszła na świat 23 lutego 1951 r. w Warszawie. W ten poniedziałek "pierwsza dama polskiego jazzu" obchodzi swoje 75. urodziny. W ciągu pięćdziesięciu siedmiu lat rozsławiła muzyczne szlagiery, takie jak "Dzień dobry Mr Blues", "Moje serce to jest muzyk", "Sprzedaj mnie wiatrowi", "Wyszłam za mąż, zaraz wracam" i wiele innych.
Rozwiąż quiz o szlagierach sprzed lat. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Szlagiery sprzed lat. Przy 5. pytaniu wzruszenie murowane!
Ewa Bem o nieznanych kulisach "Misia". Ta scena przeszła do historii
Pierwsze kroki na estradzie stawiała razem z Grupą Bluesową "Stodoła", a w 1970 r. zadebiutowała jako solistka podczas festiwalu Jazz Jamboree. Wkrótce, wspólnie z bratem Aleksandrem i Andrzejem Ibekiem, powołała do życia zespół Bemibek. Równolegle poświęcała się działalności solowej. Współpracowała z panteonem rodzimych jazzmanów, m.in. z Andrzejem Jagodzińskim bądź Janem "Ptaszynem" Wróblewskim.
Koncertowała w Polsce i za granicą, w Czechosłowacji, Jugosławii, Bułgarii, ZSRR i NRD. Ewa Bem królowała nie tylko na scenie, ale również próbowała swoich sił w kinie. W 1976 r. wcieliła się w postać dziewczyny z wesela w spektaklu telewizyjnym "Rzecz listopadowa", a cztery lata później zagrała kultową scenę w "Misiu".
Stanisław Tym napisał jedną z piękniejszych pastorałek. "Prześmiewca i cynik"
Ewa Bem w komedii Stanisława Barei wykonała pastorałkę "Lulajże mi, lulaj", do której słowa napisał Stanisław Tym, a muzykę skomponował Jerzy Derfel. "Jak taki, zdawałoby się, prześmiewca i cynik jak Staszek Tym mógł napisać tak piękny, szczery i wzruszający tekst?" – zastanawiała się wokalistka w rozmowie z serwisem Wyborcza.pl.
Tak się złożyło, że dwa czy trzy miesiące przed zdjęciami urodziła córeczkę, więc żartowaliśmy ze Staszkiem Bareją, że pasuje do Matki Boskiej, tylko płeć dziecka się nie zgadza. Ale nam to nie przeszkadzało. Ewie Bem też nie – powiedział w cytowanym wywiadzie Stanisław Tym.
Co ciekawe, Ewa Bem długo nie zdawała sobie sprawy z tego, że zaśpiewała w jednej z ważniejszych komedii w epoce PRL. Piosenkarkę zaproszono na plan filmowy i – jak opowiada serwisowi Gazeta.pl – "w ostatniej chwili przebrano mnie za Matkę Boską [...] wszystko to były czary-mary, a ja lubię czary-mary i nie dociekałam, o co chodzi".
"Misia" obejrzała dopiero po kilku latach po premierze w 1981 r.
Źrodła: RadioPogoda.pl, Filmpolski.pl, Bibliotekapiosenki.pl, Polskabibliotekamuzyczna.pl, Wyborcza.pl