Hit lat 90. powstał po wizycie w uzdrowisku. "Mam pretensje do władz Ciechocinka"
Grzegorz Wasowski i Sławomir Szczęśniak czyli T-raperzy znad Wisły byli gośćmi Radia Pogoda. Panowie opowiedzieli Annie Stachowskiej o utworze, który powstał w latach 90. Jednak czy na pewno? Słuchaj podcastu i poznaj historię piosenki "Taki ze mnie Maxi Kaz".
- Grzegorz Wasowski i Sławomir Szczęśniak w Pogodnym weekendzie Radia Pogoda.
- Słynni T-raperzy znad Wisły byli gośćmi Anny Stachowskiej.
- Panowie opowiedzieli m.in. o piosence "Taki ze mnie Maxi Kaz". Oto jej historia.
Grzegorz Wasowski i Sławomir Szczęśniak to część polskiego zespołu T-raperzy znad Wisły. Grupa powstała także z inicjatywy Lucyny Malec i Andrzeja Butruka. Przez pięć lat od 1995 roku występowali w programie "Komiczny Odcinek Cykliczny".
Muzyka, którą wykonują to hip-hop komediowy. Satyra, żart, humor - czyli wszystko to, co charakteryzuje twórczość tych artystów. Jednym z ich najsłynniejszych utworów jest "Taki ze mnie Maxi Kaz". Muzykę napisał Sławomir Szczęśniak, będąc jeszcze uczniem. Wszystko działo się w warszawskiej szkole...
Hit lat 90. napisał jeszcze w szkole
Piosenka, o której mowa, artysta napisał jeszcze w szkole jako nastolatek. Jak wyznał w Radiu Pogoda Sławomir Szczęśniak:
Tak zwany riff gitarowy napisałem do protest songu, ale czasy się zmieniały, człowiek dorasta. Ten wstęp powstał kiedy miałem tak gdzieś 16-17 lat, grałem w zespole muzycznym Reytan Combo w Reytanie, mojej szkole (Liceum im. Tadeusza Reytana w Warszawie - red.). I tam graliśmy ten utwór z innym tekstem i to był śpiewany, a nie rapowany.
Słowa do obecnej wersji hitu lat 90. powstały bowiem w pociągu. Jak zaznaczył autor:
Słowa pochodzą z pociągu. Jechaliśmy właśnie z Grzegorzem (Wasowskim - red.) na spotkanie medialne do Telewizji Wrocław. Nie wiedząc, że pociąg do Wrocławia jedzie 6 godzin. Ponieważ całkiem niedawno byliśmy w Krakowie, to podobna odległość i jechaliśmy 2 godziny i 10 minut, więc wsiedliśmy do tego pociągu. Zapytałem się konduktora: "A kiedy to będziemy?". Jak on mi powiedział kiedy, to mi się szeroko oczy otworzyły. No i co tutaj robić? I jeszcze było takie zapotrzebowanie wytwórni płytowej, no bo już wtedy byliśmy po wydaniu pierwszej płyty, a wytwórnia już była po zarobieniu mnóstwa pieniędzy...
To dzieje się w Ciechocinku
Wytwórnia oczekiwała, by T-raperzy stworzyli dodatkowy utwór. Jak mówi Sławomir Szczęśniak w Radiu Pogoda, "żeby tak było równo".
"I ja mając na względzie ten pomysł muzyczny sprzed tych ładnych paru lat, zacząłem kombinować na podstawie moich własnych obserwacji. Gdyż byłem w Ciechocinku kiedyś i usiadłem sobie w restauracji... Świetne miejsce" - rozwinął historię gość Anny Stachowskiej.
Nowy ustrój rzeczywiście Ciechocinkowi niezwykle służy, bo się rozwija, jest piękny, ukwiecony, fantastyczny i tam takich "Maxi Kazów" widziałem, łatwo ich rozpoznać było. I kuracjuszki zachwycone, że były emablowane przez lokalsów bardzo fajnych. No i napisałem, a Grzesio mi jak zwykle pomógł usprawnić refren, bo tak staramy sobie pomagać.
Na to Grzegorz Wasowski odpowiedział żartobliwie:
Możesz mi wszystko wmówić, nic nie pamiętam. Natomiast jestem rozgoryczony, tak muszę powiedzieć i mam szalone pretensje do władz Ciechocinka, że nie nadały ci honorowego obywatelstwa. To jest wysoce nie w porządku.
Piosenka "Taki ze mnie Maxi Kaz" ma w swoim tekście zabawne nawiązania właśnie do Ciechocinka, o czym wspominał już autor utworu. Więcej można usłyszeć w podcaście Radia Pogoda.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!