advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Hit lat 80. dawał nadzieję. Był ważny dla legendy PRL

2 min. czytania
12.08.2025 05:35
Zareaguj Reakcja

Wojciech Młynarski uchodził w świecie muzyki za jednego z największych mistrzów pióra. Dostarczył Polakom wielu emocji swoimi przebojami. Jeden z nich był dla niego samego szczególnie istotny. Poznaj historię piosenki, która stała się hitem lat 80. dopiero kilka lat od jej premierowego wykonania.

Ten hit lat 80. dawał nadzieję. Był dla Wojciecha Młynarskiego niezwykle ważny
fot. "Ballada o dwóch koniach - Wojciech Młynarski - Opole 1988, koncert "Róbmy swoje" / YouTube
  • Wojciech Młynarski, zmarły w 2017 r., pozostawił po sobie wielką spuściznę.
  • Jednym z najsłynniejszych jego utworów był ten o tytule "Jeszcze w zielone gramy".
  • Historia piosenki, o której przed chwilą wspomnieliśmy, jest dość zaskakująca.

Wojciech Młynarski miał wielki wpływ na rozwój polskiej muzyki. Przez ponad 50 lat kariery napisał aż ok. 2 tys. utworów, z których mnóstwo jest do dziś uważanych za kultowe. Wiele z nich zyskało uznanie, gdy trafiły do repertuarów innych artystów. Nie brakowało też jednak piosenek, które sam Młynarski dzięki swym wykonaniom wykreował na przeboje. Mowa choćby o "Jesteśmy Na Wczasach"; "Nie ma jak u mamy" czy "Jeszcze w zielone gramy". 

Rozwiąż quiz o Wodeckim i Młynarskim. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Wodecki czy Młynarski? Za 11/15 mistrzowie chylą czoła

1/20 Z czyjego repertuaru pochodzi utwór "Lubię wracać tam, gdzie byłem"?

Tak Wojciech Młynarski stworzył wielki hit lat 80.

"Jeszcze w zielone gramy" Wojciech Młynarski napisał w połowie lat 80. Połączył siły z kompozytorem Jerzym "Dudusiem" Matuszkiewiczem. Tym samym, który odpowiadał za muzykę do seriali "Alternatywy 4" czy "Czterdziestolatek". I tym samym, z którym współpracował już nie raz – choćby przy okazji utworów "Ballada o siedmiu nożach"; "Łagodnie płynę w twych ramionach" czy "Tylko wróć".

Także ich wspólna praca nad "Jeszcze w zielone gramy" okazała się niezwykle owocna, choć nie od razu! Polacy po raz pierwszy usłyszeli ten utwór w wykonaniu... Zofii Kamińskiej. Miało to miejsce w 1985 r. na festiwalu w Opolu, ale wtedy przeszedł bez echa.

Redakcja poleca

Potem na znalezienie się na płycie piosenka czekała aż pięć lat. I nie była to płyta Kamińskiej, ale samego Wojciecha Młynarskiego. Autor utworu postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Wygląda na to, że słusznie, bo potem nie krył, iż "Jeszcze w zielone gramy" stało się hitem lat 80. dopiero wtedy, kiedy sam je zaśpiewał.

Słuchacze pokochali rzeczony kawałek także niedługo później w wykonaniu Magdy Umer. Zresztą, przez lata brali się za niego liczni artyści, w tym Hanna Banaszak, Maciej Maleńczuk czy Raz, Dwa, Trzy. Drugie życie w hit lat 80. tchnęła w 2017 r. Daria Zawiałow. Jej cover, który pojawił się w filmie "Plan B", podbił listy przebojów i był nominowany do Fryderyka.

Redakcja poleca

Historia piosenki "Jeszcze w zielone gramy"

Wojciech Młynarski podkreślał, że "Jeszcze w zielone gramy" zajmowało szczególne miejsce w jego sercu i dorobku. Tytułowy zielony kolor był oczywiście symbolem nadziei, podobnie jak sam tekst utworu. 

W omawianym hicie lat 80. Wojciech Młynarski pokazywał optymistyczną postawę. Śpiewał bowiem o tym, że nie można rezygnować z marzeń i ambicji, nawet pomimo napotykanych problemów i przeciwności.

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!