Hit lat 80. dawał nadzieję. Był ważny dla legendy PRL
Wojciech Młynarski uchodził w świecie muzyki za jednego z największych mistrzów pióra. Dostarczył Polakom wielu emocji swoimi przebojami. Jeden z nich był dla niego samego szczególnie istotny. Poznaj historię piosenki, która stała się hitem lat 80. dopiero kilka lat od jej premierowego wykonania.
- Wojciech Młynarski, zmarły w 2017 r., pozostawił po sobie wielką spuściznę.
- Jednym z najsłynniejszych jego utworów był ten o tytule "Jeszcze w zielone gramy".
- Historia piosenki, o której przed chwilą wspomnieliśmy, jest dość zaskakująca.
Wojciech Młynarski miał wielki wpływ na rozwój polskiej muzyki. Przez ponad 50 lat kariery napisał aż ok. 2 tys. utworów, z których mnóstwo jest do dziś uważanych za kultowe. Wiele z nich zyskało uznanie, gdy trafiły do repertuarów innych artystów. Nie brakowało też jednak piosenek, które sam Młynarski dzięki swym wykonaniom wykreował na przeboje. Mowa choćby o "Jesteśmy Na Wczasach"; "Nie ma jak u mamy" czy "Jeszcze w zielone gramy".
Rozwiąż quiz o Wodeckim i Młynarskim. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Wodecki czy Młynarski? Za 11/15 mistrzowie chylą czoła
Tak Wojciech Młynarski stworzył wielki hit lat 80.
"Jeszcze w zielone gramy" Wojciech Młynarski napisał w połowie lat 80. Połączył siły z kompozytorem Jerzym "Dudusiem" Matuszkiewiczem. Tym samym, który odpowiadał za muzykę do seriali "Alternatywy 4" czy "Czterdziestolatek". I tym samym, z którym współpracował już nie raz – choćby przy okazji utworów "Ballada o siedmiu nożach"; "Łagodnie płynę w twych ramionach" czy "Tylko wróć".
Także ich wspólna praca nad "Jeszcze w zielone gramy" okazała się niezwykle owocna, choć nie od razu! Polacy po raz pierwszy usłyszeli ten utwór w wykonaniu... Zofii Kamińskiej. Miało to miejsce w 1985 r. na festiwalu w Opolu, ale wtedy przeszedł bez echa.
Potem na znalezienie się na płycie piosenka czekała aż pięć lat. I nie była to płyta Kamińskiej, ale samego Wojciecha Młynarskiego. Autor utworu postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Wygląda na to, że słusznie, bo potem nie krył, iż "Jeszcze w zielone gramy" stało się hitem lat 80. dopiero wtedy, kiedy sam je zaśpiewał.
Słuchacze pokochali rzeczony kawałek także niedługo później w wykonaniu Magdy Umer. Zresztą, przez lata brali się za niego liczni artyści, w tym Hanna Banaszak, Maciej Maleńczuk czy Raz, Dwa, Trzy. Drugie życie w hit lat 80. tchnęła w 2017 r. Daria Zawiałow. Jej cover, który pojawił się w filmie "Plan B", podbił listy przebojów i był nominowany do Fryderyka.
Historia piosenki "Jeszcze w zielone gramy"
Wojciech Młynarski podkreślał, że "Jeszcze w zielone gramy" zajmowało szczególne miejsce w jego sercu i dorobku. Tytułowy zielony kolor był oczywiście symbolem nadziei, podobnie jak sam tekst utworu.
W omawianym hicie lat 80. Wojciech Młynarski pokazywał optymistyczną postawę. Śpiewał bowiem o tym, że nie można rezygnować z marzeń i ambicji, nawet pomimo napotykanych problemów i przeciwności.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!