Hit lat 70. i wielka afera w PRL. Twierdzili, że to "modlitwa do szatana"
Ten hit lat 70. powstał dzięki współpracy tekściarza Bogdana Olewicza, kompozytora Jacka Mikuły oraz... butelki szampana. Ten pierwszy poszukiwał wówczas odpowiedniej piosenki dla Krystyny Prońko. Mikuła miał w zanadrzu kilka kawałków a, a pierwszą wersję przyszłego przeboju zagrał jej na zdezelowanym pianinie.
- Ten hit lat 70. wyszedł spod piór Bogdana Olewicza oraz Jacka Mikuły.
- "Modlitwa o miłość prawdziwą" stworzono specjalnie dla Krystyny Prońko.
- Swego czasu piosenka wywołała sporo kontrowersji.
Ten hit lat 70. na lata stał się jednym z najważniejszych punktów repertuaru Krystyny Prońko. Wokalistka zaprezentowała piosenkę między innymi podczas 16. KFPP w Opolu, dzięki czemu zajęła czwarte miejsce. Gwiazda nie zastanawiała się zbyt długo, gdy kompozytor zaproponował jej wykonanie utworu.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Kartkówka z muzyki. Tylko największe hity! Mniej niż 80 proc. to dla Polaka porażka
Krystyna Prońko zgodziła się od razu
Historia powstania hitu lat 70. rozpoczęła się podczas wspomnianego spotkania autorów. Gdy Olewicz i Mikuła spacerowali z butelką szampana w ręku, padła propozycja współpracy.
To było podczas festiwalu opolskiego w 1976 r. Po jakimś bankiecie spacerujemy brzegiem Odry. Bogdan Olewicz, Andrzej Kuryło, ja i… butelka szampana. [...] Boguś w pewnym momencie pyta, czy nie napisałbym czegoś dla Krysi Prońko, bo on ma zamówienie na teksty. Nie umiem pisać na zamówienie – powiadam, ale mam ze dwa-trzy wolne kawałki i jeśli chce to mogę mu je pokazać. Na to on: "nie pokazuj tego mnie, pokaż to Krysi" - mówił Mikuła cytowany przez stronę bibliotekapiosenki.pl.
Po południu tego samego dnia doszło do spotkania Mikuły z Krystyną Prońko, podczas którego autor zaprezentował przygotowany materiał. Nie było to jednak łatwe zadanie, ponieważ kompozytor miał do dyspozycji jedynie stare i rozstrojone pianino, stojące na korytarzu szkoły muzycznej.
Spartańskie warunki zauważalnie wpłynęły na dźwięk wygrywanej melodii. To jednak nie zraziło Prońko, która mimo to zdecydowała się je wykorzystać. Już po powrocie do domu Jacek Mikuła nagrał kasetę z utworem i przekazał artystce. Na tym jego rola się skończyła, a resztą zajęli się już współpracownicy gwiazdy.
Obrazoburczy hit lat 70.
Kompozycja wywołała jednak w pewnym momencie skandal. W tekście utworu znalazły się bowiem wersy, które dosłownie są modlitwą do szatana:
"Bierz co chcesz duszę bierz
Diable mój dam ci wiersz
Tylko daj, daj, daj chociaż raz
Wielką miłość tak prawdziwą"
Na utwór miał nawet zareagować pewien ksiądz, który uznał to za obrazę uczuć religijnych. Swoje niezadowolenie wyraził w recenzji opublikowanej na łamach jednego z katolickich magazynów.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!