Hit lat 70. śpiewał cały PRL. Prawdę ujawnił po latach
Jerzy Połomski należał do największych ikon estrady w PRL. Wśród utworów, które zapewniły mu status legendy, był ten zatytułowany "Bo z dziewczynami". Oto historia piosenki, która po raz pierwszy podbiła serca Polaków w latach 70.
- Zmarły w 2022 r. Jerzy Połomski pozostawił po sobie wielkie muzyczne dziedzictwo.
- W latach 60. i latach 70. wykreował wiele hitów, w tym "Bo z dziewczynami".
- Przybliżamy historię piosenki należącą do największych przebojów PRL.
W PRL chyba nikt nie błyszczał na estradzie tak mocno jak Jerzy Połomski. Karierę zaczynał pod koniec lat 50., ale w prawdziwą gwiazdę przemienił się w połowie kolejnej dekady. Od tamtego czasu czarował Polaków swoją charyzmą i głosem. Robił to choćby w takich utworach jak "Cała sala śpiewa z nami", "Nie zapomnisz nigdy" czy "Bo z dziewczynami".
Rozwiąż quiz o Bohdanie Łazuce i Jerzym Połomskim. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Łazuka czy Połomski? Jesteś wyjątkowy, jeśli pamiętasz 12/15!
Tak Jerzy Połomski wykreował wielki hit lat 70.
Jerzy Połomski wziął na warsztat "Bo z dziewczynami" za sprawą kompozytora Stefana Rembowskiego oraz poety i satyryka Andrzeja Bianusza. Stworzyli oni rzeczony utwór właśnie z myślą o artyście. To, zdecydowanie opłaciło się wszystkim zaangażowanym stronom.
Kiedy Jerzy Połomski zaśpiewał omawiany utwór po raz pierwszy na festiwalu w Opolu w 1973 r., doczekał się od jury w konkursie "Premier" III Nagrody. Otrzymał też Nagrodę Publiczności. Pokonał wówczas blisko 30 kandydatów. Jego występ okazał się najbardziej pamiętny pomimo faktu, że artysta wystąpił tamtego wieczora jako pierwszy.
Historia piosenki "Bo z dziewczynami". Tak dostała drugie życie
Polacy poznali "Bo z dziewczynami" w 1973 r., ale pierwszy raz na albumie długogrającym (o tym samym tytule) Jerzy Połomski umieścił tę piosenkę dopiero dwa lata później. Kiedy do tego doszło, była już uwielbiana, że nie miała sobie równych w plebiscycie tygodnika "Nowa Wieś" na największy przebój 30-lecia PRL.
Do dzisiaj ten hit lat 70. cieszy się dużą popularnością i jest uznawany za kultowy. Nic dziwnego, że artyści młodszego pokolenia nie raz chcieli nawiązać współpracę z Jerzym Połomskim i nagrać nową wersję wspomnianego szlagieru. Jednak gwiazdor, który nieustannie trzymał się swojej wcześniejszej estetyki, nie był do tego skory.
Zmienił zdanie dopiero po ofercie grupy Big Cyc. Tak doszło do bardzo nietypowej współpracy, której owoce przedstawili wspólnie na scenie Opery Leśnej w Sopocie na festiwalu TOPtrendy 2007. Potem wykonali jeszcze uwspółcześnioną wersję "Bo z dziewczynami" w 2013 r., kiedy zespół Krzysztofa Skiby świętował swoje 25-lecie.
Przez chwilę nawet się zawahałem. Tym kawałkiem bywam już czasem zmęczony. Ale ponieważ cenię inteligentny dowcip pana Skiby, zaraz pomyślałem, że będzie dobra zabawa i wyraziłem zgodę - mówił swego czasu cytowany przez Interię Jerzy Połomski.
Natomiast Skiba na łamach "Faktu" wspominał:
Pracowało nam się fantastycznie, ale Pan Jerzy obawiał się wspólnego występu z zespołem, bo to są różne estetyki. My gramy rockowo, a on śpiewał romantyczne piosenki. Jednak skrzyżowanie Big Cyca z Połomskim okazało się fajnym pomysłem (...). Piosenką "Bo z dziewczynami" wyciągnęliśmy pana Jerzego z zakurzonej półki i pokazaliśmy, że żyje, bo był trochę zapomniany. Wtedy był jeszcze w bardzo dobrej formie, jeszcze śpiewał, dawał recitale.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!