Hit lat 60. powstał dla niej. Maryla Rodowicz chciała go "wyrwać"
Jolanta Borusiewicz, charyzmatyczna artystka polskiej sceny muzycznej, mimo niekwestionowanego talentu często stawała w obliczu niesprawiedliwości i niewykorzystanych szans, które na stałe wpisały się w historię jej estradowej historii. Życie artystki to opowieść o determinacji, zagubionych nagraniach i skandalach, które wciąż przyciągają uwagę kolejnych pokoleń fanów.
- Jolanta Borusiewicz doświadczyła sytuacji, w których polityczne lub prywatne względy blokowały jej sukcesy.
- Wiele projektów Borusiewicz nigdy nie ujrzało światła dziennego.
- Choć zrezygnowała z pewnych współprac, jej historia i talent sprawiają, że wciąż pozostaje ikoną polskiej muzyki.
26 września 1944 roku przyszła na świat jedna z bardziej charyzmatycznych artystek polskiej sceny muzycznej – Jolanta Borusiewicz. Choć jej kariera miała swoje wzloty i upadki, artystka na stałe wpisała się w historię polskiej muzyki - niestety głównie za sprawą skandalu w Sopocie (a lata później w Opolu), którego padła ofiarą.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Słynne melodie lat 60. Dla prawdziwego entuzjasty 100 proc. to pikuś!
W 1969 roku Jolanta Borusiewicz wykonała utwór "Hej, dzień się budzi" na Festiwalu w Opolu. Od samego początku los rzucał jej kłody pod nogi. Zaczęło się od tego, że tę piosenkę bardzo chciała zaśpiewać Maryla Rodowicz. Kompozytorka jednak nie dała się przekonać.
Gdy otrzymałam tę piosenkę od Katarzyny Gaertner, Maryla Rodowicz chciała ją "wyrwać". Kompozytorka powiedziała jednak jasno, że utwór napisała dla "Joli o murzyńskim głosie", a ona dostanie inny utwór - zdradziła Borusiewicz w rozmowie z Piotrem Parzyszem z Plejady.
Jej wykonanie zostało docenione przez jury, które uznało je za bardziej ekspresyjne i brawurowe niż wersja Tadeusza Woźniaka, prezentującego się w tym samym utworze.
Festiwal w Sopocie. Sabotaż i klęska Jolanty Borusiewicz
Rok później, podczas Festiwalu w Sopocie, Jolanta Borusiewicz spotkała się z nieprzyjemną sytuacją. Cała prawda wyszła na jaw po latach. Artystka została bowiem poinformowana po ponad pięciu dekadach, że miała wygrać, jednak z powodu "politycznych względów" organizatorzy postanowili... wyłączyć jej mikrofon.
Miałam otrzymać wtedy pierwszą nagrodę, ale w latach poprzednich już dwa razy wygrywała Polska, więc zrobiono wszystko, by mój występ się nie udał. Wyłączono mi mikrofon, w konsekwencji czego nie było mnie słychać. Zamiast zaprotestować, śpiewałam dalej. Zwyciężył wtedy Rosjanin, bo bardziej pasował politycznie. Jurorzy chcieli przypodobać się naszym "przyjaciołom" - przyznała z żalem w tym samym wywiadzie.
Mimo talentu i sukcesów Jolanta Borusiewicz nie potrafiła bowiem walczyć o swoją karierę. "Nie potrafiłam tego w tamtym czasie zrozumieć, bo wydawało mi się, że dobry głos i piosenka zawsze się obronią. Widziałam, jak moje koleżanki z branży pazurami walczą o siebie. Ja byłam bardziej wycofana. Robiłam swoje i znikałam" - przyznała z nutką rezygnacji.
"Hej, dzień się budzi" - problemów ciąg dalszy
Piosenka "Hej, dzień się budzi" pojawiła się w 1999 r. na kompilacji złotych przebojów Katarzyny Gaertner. Okazuje się jednak, że początkowy "spór" o kompozycję z Marylą Rodowicz był tylko czubkiem góry lodowej. Po trzydziestu latach postanowiono wymazać z historii nazwisko Jolanty Borusiewicz, a jako wykonawców wpisano Bumerang i Alibabki. Dlaczego tak się stało?
Bumerang to zespół akompaniujący, a Alibabki śpiewały w chórkach. Nagranie pochodzi z festiwalu opolskiego. Po tej sytuacji wszyscy namawiali mnie, żeby zażądać odszkodowania. Jestem jednak osobą, która ceni sobie spokój, więc zrezygnowałam. Los sam ukarał Katarzynę Gaertner, bo później spalił jej się dom i wszystkie dokumenty - podsumowała krótko artystka.
Niewykorzystane szanse
Jolanta Borusiewicz miała również okazję współpracować z kompozytorem Romanem Orłowem. Nagrali wspólnie płytę, która jednak nigdy nie ujrzała światła dziennego. Artystka żartobliwie komentuje: "W archiwum nie można znaleźć ani jednej naszej piosenki. Nie ma mnie, zniknęłam. Ktoś mnie przeklął albo rzucił klątwę".
Dodatkowo w 1970 roku powstał program telewizyjny "Nad jeziorem dzień się budzi", w którym artystka miała wystąpić. Choć otrzymała wynagrodzenie, program nigdy nie został wyemitowany. Po latach dowiedziała się, że materiał jest na delikatnych szpulach i nie da się go przegrać cyfrowo. Zdała sobie sprawę, że medialnie... "Jolanta Borusiewicz umarła".
Rok później otrzymała propozycję od Franciszka Walickiego, by dołączyć do zespołu Niebiesko-Czarni, zastępując Adę Rusowicz.
Otrzymałam piękny list od niego, który mam do dzisiaj. Błagał mnie, żebym zgodziła się na kontrakt i wraz z Czesławem Niemenem była jednym z filarów Niebiesko-Czarnych. Ada Rusowicz była tym przerażona - zdradziła.
Niestety, przez ówczesnego męża odmówiła. Oczekiwał, że Walicki weźmie ich "w zestawie" i on, jako basista, również dołączy do składu. Ojciec chrzestny polskiego bigbitu chciał jednak tylko Jolantę Borusiewicz. Artystka przyznaje, że przegapiła szansę na współpracę z jednym z najlepszych polskich zespołów.
Wielki skandal na Festiwalu w Opolu
Po zakończeniu kariery artystycznej Jolanta Borusiewicz osiedliła się poza Polską. Choć jej obecność na scenie jest coraz rzadsza, jej historia wciąż budzi zainteresowanie. W 2023 roku media obiegła informacja o "uśmierceniu" artystki podczas Festiwalu w Opolu, co wywołało oburzenie wśród jej fanów.
Pomyślałam: "co oni ze mną wyprawiają?". Nie odzywają się całymi latami, a później dochodzi do czegoś takiego. Cieszę się jednak, że dzięki tej sytuacji zrobił się szum i ponownie zaistniałam (śmiech). Gdy przyjaciel doniósł mi, że wszystkie media w Polsce piszą o mnie, byłam w szoku. Dzisiaj jestem zadowolona, że mnie uśmiercono, bo dzięki temu mogłam zmartwychwstać - powiedziała w rozmowie z Plejadą.
Jolanta Borusiewicz pozostaje jedną z najbardziej intrygujących postaci polskiej muzyki. Jej talent, historia i niezłomny charakter sprawiają, że jej życie i twórczość wciąż fascynują kolejne pokolenia.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!