Film dnia PRL - "Widziadło". Ta produkcja do dziś wywołuje ciarki
Dokładnie 42 lata temu, 9 kwietnia 1984 r., w kinach zadebiutował horror "Widziadło" Marka Nowickiego. Reżyser zekranizował dzieło "nieprzekładalne", jak nikt inny opowiedział historię Strumieńskich i udowodnił, że Polacy potrafią robić kino grozy. Oto film dnia PRL – poznaj historię, ciekawostki, fakty.
- Film dnia PRL. Premiera "Widziadła" odbyła się 9 kwietnia 1984 r.
- Horror rozgrywa się w małym dworku w pierwszych latach XX w.
- Marek Nowicki, pracując nad "Widziadłem", inspirował się prekursorską powieścią.
Marek Nowicki, reżyser, operator, scenarzysta i wykładowca akademicki, zaskarbił sobie sympatię widzów przede wszystkim za sprawą serialu "Kariera Nikodema Dyzmy" (1980 r.). Przeniósł powieść Tadeusza Dołęgi-Mostowicza na "szklany ekran", a główną, tytułową rolę powierzył niezastąpionemu Romanowi Wilhelmiemu. Telewizyjna "perełka" odniosła niemały sukces, a zaledwie kilka lata po premierze serii filmowiec ponownie zaprosił do współpracy Wilhelmiego.
Rozwiąż quiz o największych pięknościach polskiego kina. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Największe piękności polskiego kina. Mistrz odgadnie 16/20!
Niedocenione dzieło literatury. "Żaden prorok nie jest mile widziany"
Tym razem Marek Nowicki wziął na tapet książkę "Pałuba. Sny Marii Dunin" Karola Irzykowskiego, którą opublikowano po raz pierwszy we Lwowie w 1903 r. Składała się z eksperymentalnej powieści "Pałuba", opowiadania "Sny Marii Dunin" i metaliterackich komentarzy. Ponadto wielu krytyków do dziś uważa, że mowa o jednym z najbardziej prekursorskich dzieł literackich napisanych przez Polaka.
Pod względem oryginalności formy i wagi ładunku intelektualnego można ją śmiało uznać za prekursorską wobec dokonań takich pisarzy jak Tomasz Mann, James Joyce, Marcel Proust czy Andre Gide. W myśl słów z Ewangelii, że żaden prorok nie jest mile widziany w swoim kraju, również powieść Irzykowskiego została nad Wisłą przyjęta więcej niż chłodno. Trzeba było dopiero kilku dziesięcioleci, by doceniono ją tak, jak na to zasługuje – czytamy na stronie FilmPolski.pl.
Nic zatem dziwnego, że Marek Nowicki miał przed sobą nie lada wyzwanie. Niektóre z motywów okazały się wręcz "nieprzekładalne" na język filmowy, dlatego reżyser wybrał jedynie niektóre z nich. "Widziadło" jest jedynie luźną interpretacją powieści "Pałuba. Sny Marii Dunin". Przybliża historię małżeństwa Strumieńskich i ich dzieci, którzy mieszkają w małym dworku.
Tajemnice małego dworku. Przekleństwo, miłość i "Widziadło"
Piotra Strumieńskiego, w którego to postać wcielił się Roman Wilhelmi, prześladują wspomnienia o Angelice – pierwszej żonie. Mężczyzna w swoich snach słyszy przekleństwa: "Nigdy nie zaznasz szczęścia z inną kobietą, zawsze będziesz słyszał mój śpiew".
W obsadzie znaleźli się również Marzena Trybała (Ola Strumieńska, druga żona Piotra), Hanna Mikuć (Paulina, opiekunka dzieci Strumieńskiego), Mariusz Benoit (Mariusz, kuzyn Oli Strumieńskiej), Mariusz Dmochowski (ksiądz Huk), Anna Chodakowska (Berestajka), Olgierd Łukaszewicz (Władysław Jelonek), Dorota Kwiatkowska (Angelika Strumieńska, pierwsza żona Piotra) i inni.
Warto nadmienić, że Marek Nowicki odebrał nagrodę za debiut pełnometrażowy podczas Koszalińskiego Festiwalu Debiutów Filmowych "Młodzi i Film" w 1984 r.
Źródła: RadioPogoda.pl, FilmPolski.pl, Sfp.org.pl