Ewa Bem zwróciła się do fanów. "Nie zawiedźcie mnie"
Ewa Bem przeżywa bardzo trudne chwile. Niedawno musiała pożegnać swojego męża, Ryszarda Sibilskiego. Z powodu kłopotów zdrowotnych od dłuższego niepewne były też jej plany muzyczne. Teraz "pierwsza dama polskiego jazzu" odezwała się do fanów. Mówiła o... cudzie.
- Ewa Bem w połowie stycznia straciła męża, Ryszarda Sibilskiego.
- Sama gwiazda wcześniej też mierzyła się z kłopotami zdrowotnymi.
- Teraz Ewa Bem przekazała fanom niespodziewane wieści.
Ewa Bem to artystka niezwykle uznana i popularna, która zapisała się w kanonie polskiej muzyki dzięki takim szlagierom jak "Podaruj mi trochę słońca", "Pomidory" czy "Moje serce to jest muzyk". Jednak liczne grono jej fanów było bardzo zmartwione problemami piosenkarki w życiu prywatnym.
Rozwiąż quiz o hitach w PRL. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Te hity królowały w PRL. Król parkietu zgarnie 14/20!
Ewa Bem jest w żałobie
Ewa Bem w ostatnich kilkunastu miesiącach musiała się mierzyć z problemami zdrowotnymi, które sprawiły, że nie była w stanie zagrać większości z planowanych koncertów. W "Co za tydzień" podsumowała, że miniony rok był "bardzo ciężki, trudny, chorowity, znojny, smutny, smętny".
Niestety w styczniu br. “pierwsza dama polskiego jazzu" otrzymała wielki cios. 17 stycznia zmarł jej mąż Ryszard Sibilski, z którym była związana od blisko 45 lat.
Jestem nieszczęśliwą pełnią nieszczęścia. Po brzegi. Mój Ryszard Dindi Sibilski, mój Piękny Mąż i sens mojego życia, choć tak mężnie walczył, musiał przegrać. Dla mnie wygrał, bo pozostawił mi wiarę w miłość od pierwszego wejrzenia do grobowej deski. Do zobaczenia, Dindiku – przekazała wówczas na Facebooku.
Pogrzeb znanego producenta telewizyjnego odbył się 27 stycznia. Podczas ceremonii Ewa Bem wypowiedziała wiele poruszających słów. Potem odezwała się w sieci.
Piękna Uroczystość z mnóstwem Gości, w unoszącym nas wszystkich nastroju smutku, ale też miłości i podziwu dla Zmarłego. Dziękuję wszystkim, którzy wspierali nas swoją obecnością – oznajmiła.
Gwiazda mówi o cudzie
Ewa Bem przechodzi przez żałobę. Z powodu jakże trudnej sytuacji w życiu osobistym gwiazdy fani nie spodziewali się, by ta mogła w najbliższym czasie powrócić na scenę. A jednak! 73-latka mocno zaskoczyła wszystkich swoim ostatnim postem na Facebooku.
"Pierwsza dama polskiego jazzu" w nagraniu stwierdziła, że wbrew wszystkiemu już niedługo wystąpi w koncercie, który określiła jako "cud".
Moi mili. Z moją nieco nadwątloną mocą zapraszam was wszystkich na koncert. Koncert-cud. Cud, ponieważ miał się nie odbyć, a jednak się odbędzie. 6 lutego o godzinie 19 w Bałtyckiej Filharmonii im. Fryderyka Chopina w Gdańsku. Zaprezentujemy program pt. "Ewa Bem loves the Beatles" (...) Będziemy starali się przekonać mistrza Fryderyka, że Beatlesi też są coś warci – wyjaśniła.
Ewa Bem podkreśliła, że to publiczność może dodać jej nieco otuchy.
Naprawdę zależy mi na tym, żeby się z wami spotkać, nie zawiedźcie mnie – dodała na koniec nagrania.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!