advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Irena Santor odrzuciła ten przebój PRL. To sprawiło, że zmieniła zdanie

3 min. czytania
30.01.2025 08:47
Zareaguj Reakcja

Irena Santor od lat czaruje słuchaczy swoim głosem, a jej przeboje znają całe pokolenia. Okazuje się jednak, że niewiele brakowało, by gwiazda nigdy nie zaśpiewała jednego ze swoich najbardziej cenionych utworów. Początkowo miał przypaść w udziale komuś innemu. Oto historia słynnej piosenki.

Tym utworem podbiła tysiące serc
fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe
  • Irena Santor należy do grona największych gwiazd w historii polskiej estrady.
  • Przed laty artystka omal nie odrzuciła utworu, który dziś jest jej wielkim hitem.
  • Piosenkę doceniono na festiwalu w Opolu. Gwiazda otrzymała dzięki niej ważną nagrodę.

Irena Santor przez dziesiątki lat zachwycała publiczność swoimi występami. Piosenkarka, której sceniczny debiut przypadł na początek lat 50. zeszłego stulecia, zaczynała karierę w zespole "Mazowsze", natomiast później skupiła się na śpiewaniu solo. Dziś w jej dorobku nie brakuje przebojów. Jeden z najbardziej znanych spośród nich omal nie został jednak kiedyś przez artystkę odrzucony.

Rozwiąż quiz o Irenie Santor i Annie Jantar. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Irena Santor czy Anna Jantar? Tylko mistrz odgadnie wszystkie piosenki!

1/20 Kto śpiewał piosenkę "Tyle słońca w całym mieście"?

Irena Santor prawie zrezygnowała z tego utworu

Choć Irena Santor nagrała na przestrzeni dekad mnóstwo cenionych przez słuchaczy przebojów, jeden z nich spodobał się fanom o wiele bardziej niż inne. To utwór, zatytułowany "Powrócisz tu", którego historia sięga połowy lat 60. XX wieku. Wszystko zaczęło się od wiersza, napisanego przez Janusza Kondratowicza dla pewnego kompozytora. Tekst – choć piękny – zupełnie nie pasował jednak do melodii, którą wymyślił mężczyzna, dlatego obaj panowie zrezygnowali ze współpracy.

Kondratowicz był mimo wszystko na tyle zadowolony z piosenki, że nie chciał, by poszła na zmarnowanie. Zaczął zatem szukać muzyka, który mógłby dać jej drugie życie. Szczęśliwie trafił na Piotra Figla. Wiosną 1966 roku artyści spotkali się w mieszkaniu kompozytora i od razu przystąpili do pracy. Po kilku godzinach utwór był gotowy, a odpowiedzialny za niego poeta podjął decyzję, kto powinien go śpiewać.

Redakcja poleca

To dzięki niemu świat usłyszał słynny przebój 

Piosenkarką, dla której "Powrócisz tu" nadawało się wprost idealnie, była zdaniem Janusza Kondratowicza Irena Santor. Artysta udał się do niej z utworem i zasugerował, że powinna wykonać go w czasie nadchodzącego festiwalu w Opolu.

Gwiazda estrady nie podzielała jednak entuzjazmu mężczyzny. – To nie jest w moim stylu. Ja śpiewam liryczne melodie, łagodne – miała według relacji Adama Halbera odpowiedzieć mu artystka. Kondratowicz pozostawał jednak nieubłagany. – No to czas z tym skończyć, rozstać się z tą manierą i zaśpiewać coś ostrzejszego – odparł jej w odpowiedzi.

Irena Santor wciąż nie była jednak przekonana do piosenki. Mimo wszystko postanowiła jednak dać jej szansę:

Zawodowstwo kazało mi wbrew sobie, prześpiewać i dobrać właściwą tonację. [Kondratowicz] zostawił mnie z nutami i z silnym postanowieniem, że nie będę tego śpiewać. Kiedy nadszedł dzień spotkania z orkiestrą, postanowiłam, że pójdę i po prostu powiem "NIE". Ale kiedy zaczęli grać ten rozbudowany wstęp, kiedy usłyszałam następującą po nim frazę fortepianu, zmieniłam zdanie – opowiadała artystka cytowana przez Cyfrową Bibliotekę Polskiej Piosenki.

Ostatecznie ryzyko się opłaciło. Irena Santor zaufała Kondratowiczowi i zaśpiewała "Powrócisz tu" w Opolu, czym wywołała wśród publiczności ogromny zachwyt. Pod wrażeniem kompozycji było także konkursowe jury, które postanowiło wyróżnić utwór nagrodą w kategorii "Przebój sezonu". Fani gwiazdy kochają go do dziś.

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!