advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Zapomniany hit lat 80. robił furorę w PRL. Dziś nikt nie słucha

2 min. czytania
08.09.2025 12:53
Zareaguj Reakcja

Krzysztof Krawczyk znajdował się w gronie największych ikon polskiej muzyki. W 79. rocznicę urodzin legendarnego artysty (8 września 2025) zajrzymy jednak nieco głębiej do jego dyskografii. Przypominamy historię piosenki, którą w latach 80. bardzo polubiła telewizja, ale która przez kolejne lata odeszła niemal całkowicie w zapomnienie.

Dziś hitu lat 80. nikt już nie pamięta. "Telewizja bardzo lubiła tę piosenkę"
fot. Januarybratek / CC-BY-SA-4.0 / Wikimedia Commons
  • 8 września br. przypada 79. rocznica urodzin Krzysztofa Krawczyka.
  • Zmarły w 2017 r. artysta pozostawił po sobie wiele perełek.
  • Niektóre z nich z dzisiejszej perspektywy wydają się ukryte. Oto historia piosenki "Pośpieszny pociąg 8:02".

Krzysztof Krawczyk – najpierw w latach 60. z Trubadurami, a potem solowo - zdobył serca milionów Polaków. Słynący z barytonowego głosu wokalista, gitarzysta i kompozytor został zapamiętany choćby z takich utworów jak "Byłaś tu", "Parostatek", "Chciałem być" czy "Bo jesteś ty". Jednak oczywiście nie wszystkie jego piosenki - a nawet hity - zdały próbę czasu na tyle, by do dziś były kojarzone przez wszystkich.

Rozwiąż quiz o Krzysztofie Krawczyku. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Ile wiesz o Krzysztofie Krawczyku? Tylko fan zdobędzie 18/20!

1/20 „Mój przyjacielu” to piosenka, którą Krzysztof Krawczyk nagrał w duecie:

Tak Krzysztof Krawczyk wspominał zapomniany hit lat 80.  

Krzysztof Krawczyk u progu lat 80. miał już dość prób cenzurowania swoich utworów przez komunistyczne władze w Polsce. Postanowił więc spróbować szczęścia w USA, gdzie grał jednak głównie dla Polonii. Nie zrezygnował też wcale z nagrywania na polski rynek.  

Jak wspominał swego czasu w rozmowie z Polskim Radiem, w stanie wojennym udało mu się przemycić do Ojczyzny kilka swoich nagrań ze Stanów. Wśród nich była piosenka "Pośpieszny pociąg 8:02" z 1982 r.

Redakcja poleca

Był to owoc jego współpracy z kompozytorem Ryszardem Kniatem oraz tekściarzami: Andrzejem Kosmalą i Andrzejem Sobczakiem.

To niebywałe nagranie zostało nielegalnie przewiezione. Wtedy nie można było sobie tak taśm przerzucać, bo to był stan wojenny. Wojtek Wałcerz, który był asystentem mojego impresaria Wojtka Furmana, ze stanu je przeszmuglował... - opowiadał Krzysztof Krawczyk.

Historia piosenki "Pośpieszny pociąg 8.02"

Krzysztof Krawczyk najpierw za pośrednictwem Andrzeja Kosmali próbował promować  "Pośpieszny pociąg 8.02" w radiu. Jednak głośniej zrobiło się o piosence dopiero trzy lata później, kiedy artysta postanowił wrócić na stałe do Polski i wystąpił z nią w TVP 1.  

W stanie wojennym był taki cytat, że "złapie pan pociąg, ale tam już nikt nie czeka na końcowej stacji i trzeba powrotny złapać". I tak wróciłem w 1985 r. Potem udało się oficjalnie zaśpiewać tę piosenkę, bo w telewizji była premiera i się spodobało. Nie był to jakiś wielki przebój, ale był stylowy i telewizja bardzo lubiła tę piosenkę - dodał na antenie Polskiego Radia. 

Piosenka nie ukazała się jednak na żadnej płycie aż do czasu reedycji albumu "Country Album (Krzysztof Krawczyk Antologia)" z 1995 r. i późniejszego albumu kompilacyjnego "Gold" z 1999 r. Dziś o utworze niewielu pamięta.

Oglądaj

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!