To ikona przedwojennego kina. Za to dostał dożywocie
Bogusław Samborski był prawdziwą gwiazdą przedwojennego kina. Grał u boku najsłynniejszych aktorek i aktorów. W pewnym momencie wystąpił w niemieckiej produkcji, która przysporzyła mu sporo kłopotów. Ze strachu opuścił Polskę. Tak potoczyły się jego losy.
- Bogusław Samborski był cenionym aktorem przedwojennym.
- Grał u boku największych ikon polskiego kina.
- Jeden film spowodował, że zaprzepaścił całą karierę.
Bogusław Samborski urodził się 14 kwietnia 1897 roku. Już w 1913 roku otrzymał angaż w Teatrze Polskim w Warszawie. Później grywał na deskach teatrów we Lwowie, w Krakowie czy Łodzi. Na ekranie zadebiutował w filmie "Strzał". W kolejnych latach występował w rolach epizodycznych. Przełomem okazała się produkcja "Policmajster Tagiejew", w której zagrał głównego bohatera. Kariera aktora nabrała rozpędu.
Rozwiąż quiz o aktorach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Najlepsi polscy aktorzy. Jesteś mistrzem, jeśli pamiętasz 17/20!
Następnie Bogusław Samborski występował u boku istnych ikon polskiego kina. Grał z Hanką Ordonówną, Eugeniuszem Bodo, Adolfem Dymszą czy Mieczysławą Ćwiklińską. Stała przed nim świetlana przyszłość. Wszystko zmienił wybuch II wojny światowej. Aktor narobił sobie kłopotów, ponieważ wystąpił w niemieckim filmie propagandowym. Przekreślił swoje dokonania, choć miał mieć ku temu ważny powód.
Bogusław Samborski był gwiazdą. Ten film wszystko przekreślił
Po wybuchu II wojny światowej Bogusław Samborski był związany z Stellą, Żydówką z pochodzenia. Miłość do żony miała skłonić go do przyjęcia roli w propagandowym filmie "Powrót do ojczyzny". Ostatecznie zmusił go do tego Igo Sym – aktor-kolaborant i dyrektor Theater der Stadt Warschau, który utworzono w miejsce Teatru Polskiego. Miał on zagrozić artyście, że jeśli się nie zgodzi, wyśle donos i razem z ukochaną oraz synem Stefanem trafią do getta.
"Powrót do ojczyzny" miał premierę w 1941 roku. Opowiadał o złych Polakach, którzy gnębią biednych Niemców, a ich jedną nadzieją na wyzwolenie jest Hitler. Bogusław Samborski zagrał w filmie burmistrza, a jego rola była największą w całej produkcji. Niemieckie "dzieło" wywołało oczywiście słuszny skandal. Obsadę obłożono infamią wyrokiem Sądu Kierownictwa Walki Cywilnej trzy lata po premierze.
Wspomnianego Igo Syma zastrzelono w marcu 1941 roku za kolaborację. Bogusław Samborski obawiał się, że spotka go taki sam los. Dlatego też uciekł z Polski do Wiednia, gdzie mieszkała rodzina jego żony. Tam występował pod pseudonimem Gottlieb Sambor, a później przeniósł się do Ameryki Południowej. Najpierw mieszkał w Brazylii, a później w Argentynie, gdzie pracował jako mim albo klaun w cyrku.
W 1948 roku odbył się proces obsady "Powrotu do ojczyzny". Bogusław Samborski mieszkał już wtedy w Ameryce Południowej, więc był sądzony zaocznie. Jednym świadkiem był Aleksander Zelwerowicz, który opowiedział, dlaczego aktor zdecydował się zagrać w propagandowym filmie. Sędzia nie był jednak przekonany i skazał go na dożywocie. Ostatecznie wyśmienity i kontrowersyjny artysta zmarł w 1971 roku.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!