advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Był ikoną lat 60. Dlatego okrzyknięto go "Sinatrą z Polski"

3 min. czytania
03.08.2025 19:04
Zareaguj Reakcja

Bohdan Łazuka, znany jako „Sinatra z Polski”, zdobył ogólnopolską sławę dzięki graniu w Kabarecie Starszych Panów i późniejszym występom międzynarodowym, między innymi w USA i Europie. Pewnego razu uratował wieczór, zastępując samego Franka Sinatrę. – Podpuszczano go, żeby coś zaśpiewał na wiecu, ale nie miał siły – opowiadał w jednym z wywiadów.

Sinatra z Polski
fot. Kadr z filmu "Próba" / YouTube
  • Bohdan Łazuka występował w Kabarecie Starszych Panów.
  • Zdobył popularność dzięki występom w USA i Europie.
  • Pewnego wieczoru zastąpił na scenie samego Franka Sinatrę.

Bohdan Łazuka stawiał pierwsze kroki w światku artystycznym na przełomie lat 50. i 60. XX w. Ogólnopolską rozpoznawalność przyniósł mu angaż w Kabarecie Starszych Panów, w którym razem z Barbarą Krafftówną wylansowali szlagier "Przeklnę cię". Z czasem coraz częściej występował przed publicznością, aż w końcu zadomowił się na scenie na dobre.

Rozwiąż quiz o szlagierach sprzed lat. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Szlagiery sprzed lat. Przy 5. pytaniu wzruszenie murowane!

1/20 Kto wylansował utwór "Miłość ci wszystko wybaczy"?

Urósł do rangi jednego ze słynniejszych aktorów, piosenkarzy i artystów estradowych swojego pokolenia. Nie bez powodu też doczekał się pseudonimu "Sinatry z Polski".

Redakcja poleca

Podróże Bohdana Łazuki

Apetyt rośnie w miarę jedzenia, a o sile tego powiedzenia miał okazję przekonać się Bohdan Łazuka. W latach 60. ubiegłego stulecia, kiedy piosenkarz cieszył się już niemałą renomą i popularnością w swoim kraju, postanowił spróbować swoich sił za granicą. Występował dla Polonii, podróżując głównie do Stanów Zjednoczonych. Lecz brylował także we Francji, Anglii, Japonii, RPA czy też w Nowej Zelandii.

Zdarzało się tak, że leciałem na drugi koniec świata, wracałem do Polski, kolega przywoził mi na lotnisko bieliznę na zmianę, przepakowywałem się i leciałem dalej. Nawet nie zaglądałem do domu. Od zawsze za bardzo kocham życie i zbyt często daję się mu porwać – opowiadał w jednym z wywiadów, jak podaje PAP.

Sinatra z Polski

Pewnego razu Bohdan Łazuka otrzymał propozycję nie do odrzucenia. Otóż Frank Sinatra, który współcześnie uchodzi za najwybitniejszego amerykańskiego piosenkarza XX wieku, przybył na wiec w Cleveland. Według doniesień PAP-u piosenkarz znany z przebojów "My Way", "New York, New York" bądź "Fly Me to the Moon", choć zjawił się w stanie Ohio, od samego rana gościł na salonach. Bawił się tak dobrze, że wieczorem nie był w stanie zaśpiewać przed publiką.

Sinatra przyleciał swoim samolotem i od rana był tam goszczony przez gospodarzy. Do tego stopnia, że bidulek ledwo siedział przy tym stole. Podpuszczano go, żeby coś zaśpiewał na wiecu, ale nie miał siły. Prawdopodobnie, gdyby się podniósł, to nie postałby za długo – wspominał Łazuka dla Plejady.

Na tej samej imprezie znalazł się Bohdan Łazuka. Wokalistę rozpoznał burmistrz Cleveland. W towarzystwie rozniosła się wieść, że mają obecnie do czynienia z "Sinatrą z Polski". I tak od słowa do słowa, Łazuka dał się przekonać, by wystąpić na wiecu. Wykonał wówczas przedwojenną piosenkę zatytułowaną "Bo to się zwykle tak zaczyna".

Pogodne lata [PODCAST]
Skandal w sukience. Pogodne lata #09
play play
replay
forward
volume volume
0:00
Był tam też Edzio Olejnik, który znał się osobiście z Sinatrą. Podszedłem do niego i poprosiłem go, żeby załatwił mi zdjęcie z autografem Franciszka – mojego idola. I udało się! Dostałem jego fotografię, na której napisał: „To Bohdan Łazuka. All the best” – dodał dla cytowanego źródła.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!