advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Był gwiazdą filmu "Znachor". Polacy go kochali, nie chciał tej roli

2 min. czytania
20.04.2025 15:29
Zareaguj Reakcja

"Znachor" z 1982 roku to kultowy film Jerzego Hoffmana zrealizowany na podstawie powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza o tym samym tytule. Jedną z największych gwiazd produkcji był Jerzy Bińczycki, który wcielił się w głównego bohatera. Chociaż rola profesora Wilczura była niewątpliwie jedną z najlepszych w karierze aktora, sam zainteresowany nie od razu był do niej przekonany.

Jerzy Bińczycki nie był przekonany do roli w "Znachorze"
fot. Kadr z filmu "Znachor"
  • "Znachor" w reżyserii Jerzego Hoffmana była drugą ekranizacją powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza.
  • W tytułowego bohatera wcielił się wówczas Jerzy Bińczycki.
  • Aktor początkowo nie był przekonany do wzięcia udziału w produkcji.

"Znachor" to tytuł powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza, którą pisarz wydał w 1937 roku. Na podstawie tego dzieła powstało kilka ekranizacji. Najpopularniejszą z nich jest ta nakręcona w 1982 roku przez Jerzego Hoffmana. W tej wersji w tytułowego Znachora wcielił się Jerzy Bińczycki, dla którego była to jedna z najważniejszych ról w karierze. Jak się jednak okazuje, o mały włos aktor nie przyjąłby angażu.

Rozwiąż quiz o filmach "Znachor" i "Noce i dnie". Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. "Znachor" czy "Noce i dnie"? Mistrz zdobędzie 19/20!

1/20 Z której kultowej produkcji pochodzi ten kadr?

"Znachor" mógł przez niego nie powstać

Jerzy Bińczycki szczególnie ukochał sobie teatr, dlatego też role filmowe dobierał ze sporym dystansem. Jego podejścia nie poprawiła słynna rola Bogumiła Niechcica, z którym Bińczycki był potem utożsamiany przez wiele lat. Dlatego też początkowo nie chciał wziąć udziału w "Znachorze", obawiając się, że przylgnie do niego kolejna łatka.

Ojciec uciekał od stereotypów, chciał odskoczyć, robić inne rzeczy, grać zupełnie inne postacie - powiedział syn aktora Jan Bińczycki w rozmowie z WP.
Redakcja poleca

Aktor przyjął rolę dopiero po długim namyśle oraz intensywnych namowach Jerzego Hoffmana. Reżyser napisał nawet specjalny list, w którym próbował przekonać Bińczyckiego do roli profesora Wilczura. 

"Bez Ciebie tego filmu nie będzie. Ty się urodziłeś do tej roli" - To go przekonało - wyznał Hoffman w wywiadzie-rzece "Jerzy Hoffman: Po mnie choćby "Potop". Rozmawia Jacek Szczerba".
Redakcja poleca

Dzieło Hoffmana wyszło mu na dobre

Decyzja okazała się jednak strzałem w dziesiątkę. Jerzy Bińczycki dzięki występowi w "Znachorze" nie tylko dopisał kolejną ważną produkcję do swojej filmografii, ale zebrał także pozytywne recenzje krytyków. Zależało mu szczególnie na zdaniu Zygmunta Kałużyńskiego, z którego zdaniem niezwykle się liczył.

Pogodne lata [PODCAST]
Klątwa Starszych Panów. Pogodne lata #04
play play
replay
forward
volume volume
0:00
Tato był bardzo zadowolony, że Kałużyński docenił jego rolę - powiedziała Magdalena Łaptaś, córka Bińczyckiego z pierwszego małżeństwa w podcaście "OFF Czarek".

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!