Benzyna po 10 zł? Orlen uspokaja
Od wczoraj polskie media obiegają informacje o długich kolejkach i zawrotnych cenach benzyny na stacjach paliw. Jednak PKN Orlen uspokaja – benzyny nie zabraknie, mamy zapasy.
W całym kraju od wczoraj na wielu stacjach paliw ustawiają się długie kolejki. Ludzie obawiają się zaburzeń w dostawach paliw, a także wzrostu cen paliw z powodu wojny na Ukrainie. Rynek już zareagował na rosyjską agresję. Cena za baryłkę ropy przekroczyła w czwartek 100 dolarów.
Kołodziejczak: Benzyna po 10 zł
Wymianę zdań na temat cen paliw rozpoczął wczoraj na Twitterze i Facebooku Michał Kołodziejczak. Lider Agrounii udostępnił zdjęcie zrobione na stacji paliw w gminie Błaszki w województwie łódzkim. Sprzedawano tam benzynę i olej napędowy po 9,99 zł za litr. "Wojna. Dziś po 10 zł/l. Jutro ma być po 15 zł/l. Pieniądze przestają mieć wartość" – napisał Kołodziejczak.
Na wpis Kołodziejczaka zareagowała na Twitterze Joanna Zakrzewska, rzecznika PKN Orlen. "Haniebny przykład dezinformacji. Pan Kołodziejczak, próbując wywołać panikę związaną z wojną na Ukrainie, posługuje się przykładem stacji, która kupuje paliwo w hurcie między innymi od Orlenu i sprzedaje z ok. 100 proc. marżą!" – napisała.
Do dyskusji włączył się także prezes PKN Orlen. "W trybie natychmiastowym rozwiążemy umowę z tą stacją, jak również z każdym innym odbiorcą naszych paliw czy operatorem stacji korzystającej z naszego szyldu, który będzie próbował wykorzystać aktualną sytuację do nieuczciwych praktyk i manipulowania cenami paliw" - napisał na Twitterze Daniel Obajtek.
Oficjalny komunikat: Powodów do obaw nie ma, mamy zapasy na 3 miesiące
Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego oraz Polska Izba Paliw Płynnych wydały wspólny komunikat, w którym zapewniają, że powodów do obaw nie ma. Według nich, obecny niepokój wywołany wojną na Ukrainie jest wykorzystywany przez spekulantów, którzy chcą zarobić na tej sytuacji.
"Rozpowszechnianie informacji na temat masowego braku zaopatrzenia czy dostępności surowców i paliw odbieramy jako działania dezinformacyjne, które mają na celu wywzapewniająołanie niekontrolowanej paniki wśród kierowców" - czytamy w komunikacie. Poza tym autorzy komunikatu uspokajają, że benzyny nie zabraknie:
"Chcielibyśmy uspokoić i zapewnić, że Polska dysponuje odpowiednimi rezerwami ropy naftowej oraz paliw. Magazyny są pełne. Krajowe zapasy wystarczą na ponad trzy miesiące. Rurociągiem 'Przyjaźń' ciągle płynie surowiec, a dzięki naftoportowi jesteśmy w stanie pokryć całe krajowe zapotrzebowanie ropą dostarczaną przez tankowce".
Przeczytaj też:
- CHARLIE-CRP – trzeci stopień alarmowy. Co to znaczy?
- Anonymous wypowiedzieli wojnę Rosji
- Dezinformacja w internecie – jak sobie z nią radzić [PODCAST]
- Rosyjskie produkty w Polsce – sprawdź, czego nie kupować, by nie wspierać Rosji
- Jakie sankcje dostała Rosja
- Atak na Ukrainę 2022 – sprawdź jak możesz pomóc [LISTA ZBIÓREK]
- Siepomaga Ukraina – zbiórka na pomoc ofiarom rosyjskiej agresji
- Wyspa Węży [Ukraina] – historia bohaterskich ukraińskich obrońców [Posłuchaj nagrania]
- Dlaczego Rosja zaatakowała Ukrainę?
- Atak Rosji na Ukrainę 2022: dzień po dniu