Leszek Lichota ujawnia: "Poszedłem na studia, aby..."
Gościem "Alei Sław Radia Pogoda" był Leszek Lichota. W rozmowie z Tamarą Pawlik‑Lipską aktor opowiedział o roli w Znachorze, wyzwaniach zawodowych, radości z pracy oraz zmęczeniu, które potrafi dopaść nawet najbardziej doświadczonych twórców. "Poszedłem na studia, aby grać w komediach" - wyznał gwiazdor, tłumacząc swoją drogę zawodową.
- W "Alei Sław Radia Pogoda" Tamara Pawlik‑Lipska gościła Leszka Lichotę.
- Aktor opowiedział, co w pracy aktora sprawia mu największą radość.
- Gość Radia Pogoda zdradził, jak wyglądała praca na planie "Znachora".
Leszek Lichota to uznany polski aktor filmowy, telewizyjny oraz teatralny. Artysta regularnie pojawia się zarówno na ekranie, jak i na scenie, kreując przy tym bohaterów, którzy na długo zapadają w pamięć. Jednym z nich jest postać profesora Rafała Wilczura w głośnej i ciepło przyjętej przez widzów ekranizacji "Znachora" z 2023 roku.
Leszek Lichota odsłania kulisy roli "Znachora". "Dali mi kilka miesięcy, żebym zrobił się włóczęgą"
Leszek Lichota początkowo obawiał się, czy nowa ekranizacja "Znachora" nie będzie jedynie próbą skopiowania kultowej wersji z Jerzym Bińczyckim. Przekonał go jednak świeży i bardziej współczesny scenariusz. "Mimo że opowiadamy tę samą historię tego samego faceta, którą wszyscy znamy, to inaczej rozkładamy akcenty" - mówił aktor.
Aby postać była w pełni autentyczna, aktor przez kilka miesięcy sam zapuszczał zarost i włosy, by naturalnie upodobnić się do włóczęgi. "Dali mi kilka miesięcy, żebym zarósł, żeby urosły włosy, żebym zrobił się włóczęgą" - wyznał Leszek Lichota. Aktor został także zapytany o to, czy rola w "Znachorze" była dla niego swego rodzaju wyznaniem.
Nie wyzwanie takie, które paraliżuje, nie takie, które wymaga nie wiadomo jakiego poświęcenia, tylko jako możliwość spotkania się z jedną z najcieplejszych, najpiękniejszych postaci, jaką stworzyła nasza literatura i kino - powiedział w rozmowie z Tamarą Pawlik‑Lipską.
To dlatego Leszek Lichota został aktorem. "Poszedłem na studia, aby grać w komediach"
Leszek Lichota kojarzony jest głównie z rolami poważnymi. W jego filmografii dominują bowiem lekarze czy prawnicy. Mimo to idąc na studia aktorskie, marzył o... graniu w komediach! W Radiu Pogoda nowy "Znachor" wyznał, jakie kino go inspirowało.
Poszedłem na studia, aby grać w komediach. Chciałem być aktorem, żeby grać komedię cały czas. Wyrosłem na komediach. Na Barei, lekkim kinie akcji, jak "Zabójcza Broń", "Szklana Pułapka", a nie na poważnym kinie i takich poważnych postaciach. Ja chciałem grać komedię, tylko dostawałem propozycje nie komediowe - powiedział Leszek Lichota.
Mimo że znaczna część dorobku aktora obejmuje poważne role, ten stara się nie rezygnować z zapędów komediowych. "Dbam o to, żeby to marzenie spełniać w teatrze" - powiedział w Radiu Pogoda, dodając, żeby spektakle, w które się angażuje, nie były "dołujące i ciężkie", lecz aby widz "doświadczył czegoś przyjemnego".
Źródło: RadioPogoda.pl