Beata Tyszkiewicz wraca na ekrany? "To ukłon w stronę fanów"
Beata Tyszkiewicz została okrzyknięta kiedyś "pierwszą damą polskiego kina". W końcu karierę zaczynała w połowie lat 50. i od tego czasu zagrała w 80 filmach. Zapisała się choćby cenionymi rolami w takich klasykach jak "Popioły", "Lalka", "Noce i dnie", "Wszystko na sprzedaż", "Rękopis znaleziony w Saragossie" czy "Seksmisja".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!
Ponadto grywała gościnnie w popularnych serialach. Zasłynęła również jako jurorka programu "Taniec z gwiazdami", w którym mogliśmy ją oglądać i słyszeć jej cięte komentarze w latach 2005-2010 i 2014-2017.
Zobacz także: Maria Czubaszek słynęła z odważnych opinii. Polacy ją uwielbiali
Dlaczego gwiazda przestała udzielać się publicznie?
W 2017 r. Beata Tyszkiewicz miała niedrożną tętnicę wieńcową i przeszła rozległy zawał serca. Z powodu poważnych problemów zdrowotnych musiała unormować tempo pracy. W kolejnym roku zagrała jeszcze w filmie "Studniówk@", a potem całkiem wycofała się z branży i życia publicznego.
Swoją emeryturę spędzała spokojnie w swoim mieszkaniu w centrum Warszawy. Fanów aktorki o stanie ich ulubienicy informowała co jakiś czas za pośrednictwem mediów córka, Karolina Wajda.
W sierpniu br. Wajda zapewniała w rozmowie z "Faktem", że jej 85-letnia mama "ma się znacznie lepiej". Podkreśliła, że "pomimo niedogodności wieku" jest "pełna radości".
Zobacz także: Olbrychski skomplementował Angelinę Jolie. Nie takiej odpowiedzi oczekiwał
Beata Tyszkiewicz wraca do pracy. Czy na dłużej?
Wygląda na to, że na szczęście Beata Tyszkiewicz jest w naprawdę dobrej formie. Według "Świata Gwiazd" zdecydowała się nawet wrócić do pracy, ale jako aktorka dubbingowa. Jej głos mamy usłyszeć w filmie animowanym "Na mój pogrzeb w czerwonej sukience przyjdź".
Tyszkiewicz ma pojawić się w nowym filmie (…). Zgodziła się użyczyć głosu jednej z postaci. Roboczy tytuł animacji brzmi "Na mój pogrzeb w czerwonej sukni przyjdź" – wyjawił informator.
Zobacz także: Krzysztof Krawczyk nagrał to lata temu. Jak powstawał „nowy” utwór artysty?
Źródło portalu dodało, że nie będzie to raczej powrót na stałe do kina, a "raczej ostatnia tego typu współpraca", która ma być "ukłonem Tyszkiewicz w stronę fanów, którzy są już mocno stęsknieni".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!