Setki mieszkańców Hongkongu od grudnia czekają na powrót do domu z Wielkiej Brytanii

2 min. czytania
09.04.2021 13:18
Zareaguj Reakcja
Od marca zeszłego roku Hongkong jest zamknięty dla cudzoziemców, ale jego mieszkańcy też mają trudności z powrotem do domu w czasie pandemii koronawirusa.
|
fot. W grudniu rząd Hongkongu zawiesił loty z Wielkiej Brytanii z powodu rozprzestrzeniania się na Wyspach brytyjskiego wariantu koronawirusa. Pixabay.com

Od marca zeszłego roku Hongkong jest zamknięty dla cudzoziemców, ale jego mieszkańcy też mają trudności z powrotem do domu w czasie pandemii koronawirusa.

Setki mieszkańców Hongkongu, którzy w grudniu utknęli w Wielkiej Brytanii z powodu ograniczeń podróży związanych z koronawirusem, dopiero pod koniec kwietnia będzie mogło wrócić do domu dwoma specjalnymi lotami.

Już 25 marca ubiegłego roku w związku z epidemią koronawirusa władze Hongkongu i Makau wprowadziły zakaz wjazdu do Hongkongu i Makau dla osób niebędących stałymi mieszkańcami tych terytoriów. Zakaz obowiązuje do odwołania.

Do Hongkongu niełatwo wrócić także jego mieszkańcom

W grudniu rząd Hongkongu zawiesił loty z Wielkiej Brytanii z powodu rozprzestrzeniania się na Wyspach brytyjskiego wariantu koronawirusa. Wydano również zakaz przylotu na terytorium Chin każdemu, kto w ciągu ostatnich 21 dni spędził więcej niż dwie godziny w Wielkiej Brytanii lub w innych miejscach skrajnie wysokiego ryzyka. Te środki bezpieczeństwa mają również zastosowanie wobec podróżnych, którzy niedawno byli w Brazylii, Irlandii lub RPA.

W zeszłym tygodniu rząd Hongkongu poinformował, że ze względu na malejącą liczbę przypadków w Wielkiej Brytanii i zadowalający postęp w szczepieniach pod koniec kwietnia zorganizuje dwa specjalne loty powrotne z Londynu. Bilety na loty zaplanowane na 21 i 28 kwietnia mogło kupić około 600 mieszkańców Hongkongu.

Powrót do domu trwał 42 dni

Jak powiedział Anthony Sheik Bux, radny dystryktu w Hongkongu, nie wszystkim mieszkańcom Hongkongu przebywającym w Wielkiej Brytanii udało się zarezerwować miejsca na specjalne loty.

Sam radny Bux również został uwięziony w grudniu na Wyspach, ponieważ odwiedzał wówczas swoją rodzinę w Liverpoolu. Był jednym z 200-300 mieszkańców Hongkongu, którym udało się wrócić do domu z Wielkiej Brytanii po spędzeniu 21 dni w kraju trzecim, uważanym za bezpieczny. 7 lutego przyleciał do Bangkoku, gdzie musiał spędzić 3 tygodnie, z czego 14 dni na obowiązkowej kwarantannie w hotelu. Po przylocie do Hongkongu musiał rozpocząć kolejną obowiązkową trzytygodniową kwarantannę w hotelu.

- Po moim wyjeździe z Wielkiej Brytanii potrzebowałem 42 dni, aby powrócić do normalnego życia w Hongkongu – powiedział Sheik Bux. - To naprawdę długi okres.

Przeczytaj też:

Obostrzenia związane z koronawirusem przedłużone do 18 kwietnia

Jak wygląda życie pilotów podczas pandemii?