advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

W PRL bali się tego filmu. Cenzura zablokowała go na 20 lat

2 min. czytania
16.11.2025 11:04
Zareaguj Reakcja

W PRL wielu twórców filmowych musiało toczyć z cenzorami batalie o to, by ich filmy mogły ujrzeć światło dzienne. Czasami takie batalie całkowicie bądź częściowo przegrywali. Tak było też w przypadku Janusza Morgensterna i jego obrazu pt. "Życie raz jeszcze" z 1965 roku.

Cenzura zablokowała tę produkcję na dwie dekady
fot. Kadry z filmu "Życie raz jeszcze"
  • "Życie raz jeszcze" miało premierę kinową w marcu 1965 roku.
  • Pomimo tego, obraz błyskawicznie usunięto z kin oraz zabroniono jego dystrybucji. Wszystko z powodu zakończenia filmu.
  • Dramat psychologiczny Janusza Morgensterna trafił na ponad dwadzieścia lat na półkę.

Janusz Morgenstern należał do najbardziej cenionych polskich reżyserów i scenarzystów. Miał w dorobku mnóstwo kultowych seriali oraz filmów. Jednak niektóre z jego dzieł są obecnie nieco zapomniane - tak jest w przypadku dramatu psychologicznego "Życie raz jeszcze". To nie dziwi, kiedy weźmie się pod uwagę fakt, że obraz był wstrzymywany przez komunistyczną cenzurę... przez więcej niż dwie dekady.

Rozwiąż quiz o filmach z PRL. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz o filmach z PRL. Kiedy odbyła się premiera? 15/20 to już sukces!

1/20 W której dekadzie odbyła się premiera filmu "Sami swoi"?

Władze PRL i cenzorzy chcieli zniszczyć film Janusza Morgensterna

Pokazujące skomplikowane społeczno-polityczne realia powojennej Polski "Życie raz jeszcze" opierało się na scenariuszu Romana Bratnego. Ten napisał go na podstawie swojej powieści o tym samym tytule. Janusz Morgenstern nakręcił film w 1964 roku, zaś 12 marca 1965 roku obraz wyświetlono premierowo w kinach.

Wielu krytyków go chwaliło, ale polscy widzowie nie zdążyli się z nim dobrze zapoznać, gdyż natychmiast został wycofany z kin i nie dopuszczono go do dystrybucji. Przez kolejnych ponad dwadzieścia lat "Życie raz jeszcze" nie mogło ujrzeć światła dziennego.

Redakcja poleca

Władze PRL po raz kolejny ograniczały wolność artystyczną. Cenzorzy wywierali presję na twórcach, żeby niektóre sceny, w tym pokazujące brutalne przesłuchania UB, z filmu wyciąć, a zakończenie całkowicie zmienić. Janusz Morgenstern przez długi czas starał się temu opierać, ale ostatecznie to cenzura była górą.

Takie było pierwotne zakończenie filmu "Życie raz jeszcze"

"Życie raz jeszcze" ukazuje to, co działo się w Polsce niedługo po zakończeniu II wojny światowej. Sekretarz Komitetu Powiatowego PPR, Jakuszyn, zostaje ranny podczas napadu oddziału NSZ na pociąg na Lubelszczyźnie.

Kiedy wychodzi ze szpitala, postanawia interweniować w sprawie byłego oficera RAF-u, Piotra Grajewskiego, któremu władza niesłusznie zarzuca kontakty z oddziałami NSZ. Stawienie się za lotnikiem nie przynosi jednak zamierzanego skutku.

Redakcja poleca

Co więcej, sekretarz traci stanowisko. Z kolei lotnik - ku rozpaczy swojej ukochanej, Anny, trafia na 10 lat do więzienia. Kiedy po dekadzie wychodzi na wolność, Anna jednak wcale się z nim nie schodzi. Tak przynajmniej było w pierwotnej wersji filmu.

Tymczasem władze PRL oczekiwały od Janusza Morgensterna, iż pokaże w filmie "Życie raz jeszcze", że w czasie tzw. odwilży po śmierci Stalina bohaterów obrazu czeka szczęście - Jakuszyn awansuje, zaś opuszczający więzienie lotnik odzyskuje pracę i ukochaną.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!