advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Kultowy film PRL padł ofiarą cenzury. Poszło o nazwisko bohatera

2 min. czytania
25.10.2025 19:27
Zareaguj Reakcja

"Miś" to film, którym Polacy nie bez powodu zachwycają się już od kilkudziesięciu lat. Jego głównym bohaterem był Ryszard Ochódzki. Niewiele osób zdawało sobie sprawę, że pierwotnie bohater ten miał nosić zupełnie inne nazwisko. Jednak cenzorzy powiedzieli: "Stop!". 

Bohater filmu "Miś" miał nosić całkiem inne nazwisko
fot. kadr z filmu "Miś" (YouTube, Kuki Monster)
  • "Miś" to kultowy polski film komediowy. 
  • Bohaterem arcydzieła Stanisława Barei był Ryszard Ochódzki.
  • Sam reżyser miał zupełnie inny pomysł na nazwisko tej postaci. 

"Miś" doczekał się swojej oficjalnej premiery 4 maja 1981 roku. Stanisław Bareja był nie tylko jego reżyserem, ale również – współautorem scenariusza. Pisał go w duecie ze Stanisławem Tymem, czyli odtwórcą roli Ryszarda Ochódzkiego

Rozwiąż quiz filmowy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. "Zmiennicy" czy "Miś"? Bareja byłby dumny z 50 proc. punktów!

1/20 Która produkcja opowiada historię Ryszarda Ochódzkiego?

Tak miał nazywać się bohater filmu "Miś"

Ryszard Ochódzki był – cieszącym się powszechnym szacunkiem – prezesem klubu sportowego "Tęcza". Jednocześnie, mimo swojej wysokiej pozycji społecznej, zajmował się lewymi interesami, co pozwoliło mu zdobyć sumę pieniędzy. Niestety, "chrapkę" na majątek miała również jego dawna żona Irena. 

Redakcja poleca

Historia Ryszarda Ochódzkiego okazała się tak wielkim hitem, że po latach doczekała się jeszcze dwóch części: "Rozmowy kontrolowane" (1991) oraz "Ryś" (2007). Chociaż dziś trudno to sobie wyobrazić, pierwotnie Ochódzki miał nosić zupełnie inne nazwisko – Nowochódzki. 

Niestety, pomysł, by głównym bohaterem "Misia" był Ryszard Nowochódzki, ostatecznie nie doszedł do skutku. Powód? Interwencja cenzorów, którzy dostrzegli w mianie postaci wyraźną aluzję do Nowej Huty. Nie była to zresztą jedyna uwaga, bowiem urzędnicy z Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk zgłosili zastrzeżenia do łącznie trzydziestu scen dzieła Stanisława Barei. 

Jak oszacował sam Stanisław Bareja, długość zakwestionowanych przez cenzorów scen wynosiła aż 700 metrów taśmy filmowej. Oznaczało to, że reżyser musiałby wyrzucić "do kosza" aż jedną czwartą swojego dzieła! 

Pogodne lata [PODCAST]
Kulisy śmierci Andrzeja Zauchy. Pogodne lata #13
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Ostatecznie Stanisławowi Barei udało się "obłaskawić" cenzorów, a "Miś" wreszcie trafił do kin. Ponieważ jednak nie udało się skłonić urzędników do spojrzenia na Nowochódzkiego przychylniej, główny bohater został przemianowany na Ochódzkiego

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!