advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Polacy oszaleli na punkcie filmowego hitu Barei. Tego nie wiecie o kultowej komedii

2 min. czytania
22.04.2024 11:38
Zareaguj Reakcja
22 kwietnia 1973 roku premierę miał jeden z najbardziej popularnych filmów Stanisława Barei. "Poszukiwany, poszukiwana" ma już 51 lata! Zaraz po premierze produkcja uzyskała ogromny sukces. Odtwórca głównej roli, Wojciech Pokora miał nie pałać sympatią do swojej postaci w filmie, a samą rolę uważać za przeklętą!
|
fot. Poszukiwany, poszukiwana, źródło: kadry z filmu

"Poszukiwany, poszukiwana" to jedna z najsłynniejszych polskich produkcji. W latach 70. ubiegłego wieku bawiła widzów w całym kraju i szybko zyskała ogromną popularność. Film jest satyrą ze zjawisk społecznych w Polsce z przełomu lat 60. i 70.

o kultowych komediach PRL-u.

Za reżyserię odpowiada znakomity Stanisław Bareja, który odpowiada za takie produkcje jak "Miś", "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz", a także "Alternatywy 4". Co ciekawe pomysł na nakręcenie filmu "Poszukiwany, poszukiwana" miała podsunąć mu jego żona. Kobieta pracowała ówcześnie jako kustosz w muzeum i była świadkiem sytuacji, w której zaginął jeden z eksponatów. Sytuacja miała później swoje odzwierciedlenie w filmie i stała się filarem jego fabuły.

Poszukiwany, poszukiwana – o czym jest?

Film opowiada historię niejakiego Stanisława Marii Rochowicza, który jest pracownikiem muzeum historii sztuki. Grany przez Wojciecha Pokorę mężczyzna zostaje niesłusznie oskarżony o kradzież... Ze względu na grożące mu 5 lat więzienia, postanawia ukryć się w przebraniu kobiety. Podejmuje pracę jako domowa gosposia, Marysia i szybko odkrywa uroki pracy w zawodzie.

Zobacz także: Pierwsza ukochana złamała mu serce. Był dla niej… za biedny

Tak powstawał hit lat 70.

Stanisław Bareja do filmu przemycił kilka smaczków ze swojego życia. Historia inspirowana jest w końcu przeżyciem jego żony. Okazuję się, że obecność Marysi również jest nieprzypadkowa. W czasach kręcenia "Poszukiwany, poszukiwana" małżeństwo Barejów zatrudniało dziewczyny jako pomoc domową do opieki nad dziećmi. Historia odnosiła się do bliskich im realiów życia.

Zobacz także: Krzysztof Zanussi trafił do szpitala. Słynny reżyser miał wypadek

Odtwórca głównej roli, Wojciech Pokora miał nie pałać sympatią do granej przez siebie postaci. Z czasem uznał filmową Marysię za przeklętą...

Kilka razy musiałem zmieniać numer telefonu, bo tak często dzwonili do mnie żartownisie z pytaniem: "Czy zastałem Marysię?". Podobnie krzyczały za mną dzieci na podwórku - mówił cytowany przez Polskie Radio Wojciech Pokora.

Mężczyzna nie był jednym kandydatem do roli Marysi. Początkowo główną rolę w filmie miał zagrać współautor scenariusza, Jacek Fedorowicz. Niestety ze względu na zbyt szybko odrastający mu zarost odrzucono jego kandydaturę. W przesłuchaniach brał także udział Janusz Gajos, jednak zdaniem twórców miał zbyt atletyczną posturę. Końcowo Stanisław Bareja postawił więc na Wojciecha Pokorę.

Zobacz także: Wzięła ślub bez miłości, by adoptować dziecko. Wiele na tym straciła. „Byłam frajerką”

Film Barei osiągnął ogromny sukces

W ciągu roku od premiery film obejrzały prawie 2 miliony widzów! Dochody z kas kinowych wyniosły ok. 13 milionów złotych. Był to absolutny fenomen tamtych czasów. Mimo pozytywnego odbioru, krytycy zarzucali Barei wyszydzanie ówczesnej władzy. Nie jest tajemnicą, że produkcje mężczyzny poruszały tabu polityczne, oraz problemy PRL-owskiej codzienności.

Zobacz także: To łączyło parę aktorów. „Przyjaźń się skończyła”

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!