advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Nowe informacje ws. śmierci Mathhew Perry'ego. To ujawniła toksykologia

JK
2 min. czytania
02.11.2023 09:08
Zareaguj Reakcja
Śmierć popularnego aktora wstrząsnęła fanami serialu "Przyjaciele" na całym świecie. Aktor został znaleziony w swoim domu w Los Angeles. Wiadomo, co wykazały badania toksykologiczne.
|
fot. Matthew Perry był gwiazdą serialu 'Przyjaciele', Źródło: commons.wikimedia.org/domena publiczna

Matthew Perry publiczności znany był głównie z roli dowcipnego Chandlera Binga, w którego wcielał się w kultowym serialu „Przyjaciele”. Gwiazdor odszedł niespodziewanie w wieku zaledwie 54 lat. Został znaleziony w wannie w swojej posiadłości w Los Angeles.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!

Perry zyskał dużą popularność w latach 90. Przez 10 lat wcielał się w postać Chandlera Binga w serialu „Przyjaciele”, który emitowany był w USA w latach 1994-2004. W 2021 roku nagrano kontynuację kultowej produkcji, w której bohaterowie „Przyjaciół” spotykają się po latach. Mimo iż zyskał ogromną sławę, to niestety, nie był w stanie sobie z nią poradzić.

Zobacz także: Ringo Starr ze wzruszeniem o ostatnim singlu The Beatles. „Jakby John był z nami”

 

Przeprowadzono sekcję zwłok aktora

Dywagacje na temat przyczyn śmierci aktora nie ustają. Wiadomo, że od lat 90. zmagał się on z wieloma uzależnieniami. Swoją historię szczerze opisał w biografii zatytułowanej „Przyjaciele, kochankowie i ta Wielka Straszna Rzecz”, która miała premierę w 2022 roku. Aktor był uzależniony od alkoholu, opioidów oraz narkotyków. Cierpiał na zapalenie trzustki oraz nieustanne wahania wagi.

Zobacz także: Emilian Kamiński nie pogodził się z diagnozą. Skrywał ten sekret przed światem

Sprawę śmierci aktora badają śledczy z USA. Media, w tym portal TMZ, donosiły po zdarzeniu, że w pobliżu nie było żadnych śladów narkotyków. Kapitan Scot Williams z kalifornijskiej policji przekazał w rozmowie z „New York Times”, że nie odnaleziono też śladów przestępstwa. Przyczyna śmierci aktora nadal pozostaje nieznana.

 

Wiadomo co wykazała toksykologia

Jak ustalił portal TMZ, śmierć Matthew Perry’ego nie była skutkiem przedawkowania fentanylu lub metamfetaminy, które w ostatnim czasie są przyczyną wielu zgonów w Stanach Zjednoczonych. Na ten moment wykonane mniej dogłębne badania toksykologiczne nie wskazały obecności tych substancji w ciele zmarłego gwiazdora.

Śledczy przekazali portalowi TMZ, iż przeprowadzili mniej dogłębne badanie, które wykazało, że w nie wykryto fentanylu ani metamfetaminy w organizmie gwiazdy. Należy jednak zauważyć, że w ramach badań toksykologicznych nadal przeprowadzane są bardziej szczegółowe testy. Dopiero one wskażą, czy we krwi mężczyzny znajdują się inne nielegalne substancje narkotyczne oraz, czy przed śmiercią przyjął leki wydawane na receptę w niebezpiecznej dawce.

Zobacz także: Już po sekcji zwłok gwiazdy „Przyjaciół”. Nowe informacje ws. śmierci Matthew Perry’ego

Uzyskanie szczegółowych wyników prawdopodobnie zajmie od 4 do 6 miesięcy, a po zebraniu wszystkich danych koroner określi przyczynę i sposób śmierci Matthew Perry’ego.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!