Maski: W szkołach, w których są obowiązkowe, jest mniej zakażeń koronawirusem
Badania przeprowadzone w Centers for Disease Control and Prevention potwierdzają, że w amerykańskich szkołach, w których wprowadzono obowiązek noszenia masek, odnotowano mniej zakażeń koronawirusem.
Wprowadzanie obowiązku noszenia masek w szkołach wywołało kontrowersje w wielu częściach Stanów Zjednoczonych. Jednak dwa badania, opublikowane przez Centers for Disease Control and Prevention (CDC), dostarczają dodatkowych dowodów na to, że chronią one dzieci przed koronawirusem, nawet gdy wskaźniki wśród ich społeczności są wysokie. Badania były przeprowadzane już w czasie dominacji wysoce zakaźnego wariantu Delta.
Wprowadzenie obowiązku zakrywania ust i nosa zmniejsza ryzyko epidemii 3,5 razy
Badanie przeprowadzone w Arizonie, gdzie dzieci wróciły do szkoły już w lipcu, wykazało, że szkoły, które nie wymagały od personelu i uczniów noszenia masek, były 3,5 razy bardziej narażone na epidemię wirusa niż szkoły, które wprowadziły obowiązek ich noszenia.
Drugie badanie dotyczyło infekcji wśród wszystkich dzieci w 520 różnych hrabstwach w Stanach Zjednoczonych i wykazało, że po rozpoczęciu roku szkolnego liczba przypadków pediatrycznych wzrosła znacznie szybciej w tych hrabstwach, w których nie wprowadzono obowiązku noszenia masek w szkołach.
W pierwszym badaniu przeanalizowano dane z blisko 1000 szkół publicznych w hrabstwach Maricopa i Pima obejmujących obszary metropolitalne Phoenix i Tucson, które stanowią większość populacji stanu. Tylko 21 proc. szkół wdrożyło powszechny obowiązek noszenia masek w momencie rozpoczęcia roku szkolnego, a prawie połowa w ogóle nie wymagała zakładania masek. Kolejne 30 proc. wprowadziło wymóg maski mniej więcej 15 dni po rozpoczęciu nauki.
Między 15 lipca a 31 sierpnia wykryto 191 ognisk epidemii koronawirusa związanych ze szkołą, które wystąpiły mniej więcej po tygodniu od rozpoczęcia zajęć w szkołach. Większość z nich — 113 epidemii, czyli prawie 60 proc. wszystkich — miała miejsce w szkołach, w których nie wprowadzono obowiązku stosowania masek.
Tylko 16 ognisk, czyli 8 proc. wszystkich, miało miejsce w szkołach, które od początku roku szkolnego wprowadziły wymagania dotyczące masek, niezależnie od statusu szczepień. W szkołach, które wprowadziły wymóg stosowania masek w trakcie trwania roku szkolnego, wystąpiły 62 epidemie, czyli około jednej trzeciej łącznej liczby.
W badaniu zdefiniowano epidemię jako dwa lub więcej pozytywnych potwierdzonych przypadków infekcji wśród personelu lub uczniów w okresie 14 dni.
„Rok szkolny zaczyna się w Arizonie bardzo wcześnie, w połowie lipca, dzięki czemu mogliśmy uzyskać dane nieco wcześniej, niż było to możliwe w przypadku reszty kraju. Było to szczególnie istotne ze względu na transmisję wariantu Delta” – powiedział J. Mac McCullough, profesor nadzwyczajny na Uniwersytecie Stanowym Arizony i współautor badania.
CDC zaleca: szczepienia, maski, dystansowanie i pozostanie w domu w razie choroby
CDC zaleca zapobieganie epidemiom koronawirusa w szkołach poprzez jednoczesne noszenie masek, zachowywanie dystansu, pozostawanie w domu w razie choroby i szczepienia dla osób uprawnionych.
„To badanie pokazuje, że noszenie masek jest naprawdę ważne” – powiedział dr McCullough.
W drugim badaniu przyjrzano się zależności między polityką dotyczącą noszenia masek w szkołach w danym hrabstwie a zakażeniami w całej społeczności wśród dzieci. Stwierdzono, że w hrabstwach, w których nie wprowadzono wymogu noszenia masek w szkołach, odnotowano większy wzrost liczby przypadków zakażeń dzieci po rozpoczęciu roku szkolnego niż w hrabstwach, w których są one obowiązkowe.
Między tygodniem przed rozpoczęciem szkoły a drugim tygodniem roku szkolnego liczba zakażeń wśród dzieci wzrosła o 35 przypadków na 100 tys. mieszkańców w hrabstwach, w których nie wymagano noszenia masek w szkołach. Natomiast w hrabstwach, w których maski w szkołach są obowiązkowe, liczba ta wzrosła ponad dwa razy mniej - o 16 przypadków na 100 tys. osób.
Przeczytaj też: