Testament Arethy Franklin. Przełom ws. podziału majątku!
Aretha Franklin była niezwykle ważną postacią w historii muzyki. Piosenkarka nazywana "królową soulu i bluesa" zaczęła swoją karierę już jako 14-latka w 1956 r. Przez kolejne sześć dekad wydała aż 38 albumów, które rozeszły się w nakładzie ponad 75 mln egzemplarzy.
Zdobyła 18 nagród Grammy i jako pierwsza kobieta znalazła się – w 1987 r. – w Rock & Roll Hall of Fame. Wykreowała takie przeboje jak "Respect", "I Say A Little Prayer", "Day Dreaming" czy "(You Make Me Feel Like) A Natural Woman".
Zobacz także: Nowa twarz w „M jak miłość”. Tak oceniła ją dawna gwiazda serialu
Aretha Franklin - pokaźny majątek
Biorąc pod uwagę talent i osiągnięcia, nie dziwne, że Aretha Franklin dorobiła się sporej fortuny – szacowanej na 80 mln dol. Artystka zmarła w 2018 r. w wieku 76 lat. Chorowała na raka trzustki.
Była matką czterech synów. Najmłodszy z nich, Kecalf Cunningham, ma 53 lata; zaś najstarszy, Clarence Franklin – już 68 lat (piosenkarka urodziła go w wieku zaledwie 13 lat). Drugi z mężczyzn cierpi na chorobę psychiczną i przebywa teraz w zakładzie opieki.
Gwiazda sporządziła dwa testamenty: w 2010 i 2014 r. Oba były odręcznie napisane. Starszy, poświadczony przez notariusza, znajdował się w szufladzie biurka, a nowszy pod poduszką w kanapie w salonie posiadłości w Bloomfield Hill.
Sęk w tym, że w nowszej wersji testamentu niektóre z fragmentów nie są do końca czytelne. Wiadomo jednak, że w nim podział nieruchomości po artystce pomiędzy jej synów jest nieco inny niż w pierwotnej wersji.
Niestety synowie Franklin nie mogli dojść do porozumienia, stąd o spadek rozpoczęła się sądowa batalia. Przełom nastąpił dopiero niedawno.
Zobacz także: To powiedział, gdy usłyszał Alicję Majewską. „Początek mnie nie powalił”
Sąd zadecydował ws. spadku Arethy Franklin
Jak podała Associated Press, sąd właśnie zatwierdził lipcową decyzję ławy przysięgłych o tym, że to drugi testament Arethy Franklin należy uznać za ważny. Tym samym pierwotna wersja z 2010 r. straciła ważność.
Agencja wskazała, że sąd rozstrzygnął spór dotyczący nieruchomości. Najmłodszy syn legendy soulu miał dostać "klejnot koronny majątku", czyli wartą 1,1 mln dol. willę w Bloomfield Hill.
Skromniejszą "zdobyczą" mogą pochwalić się środkowi synowie, czyli 66-letni Edward Franklin i 59-letni Ted White II. Przy czym drugi z nich nie dostanie nieruchomości, ale 300 tys. dol. – bo właśnie za taką kwotę sprzedano wcześniej dom, który miał mu przypaść wg testamentu z 2014 r.
Zobacz także: Jan Himilsbach urodził się… 31 listopada. Jeszcze za życia stał się legendą
Łącznie do podziału były cztery nieruchomości. Aczkolwiek w testamencie Franklin nie sprecyzowała, komu miała przypaść ostatnia z nich. Dlatego też zostanie sprzedana, a pieniądze podzielone na wszystkich synów.
W styczniu odbędzie się jeszcze rozprawa dotycząca kwestii podziału aktywów muzycznych, a więc dochodów z tantiem. To jedyna nierozwiązana na razie kwestia.