COVID może powodować zmiany w mózgu

2 min. czytania
08.03.2022 09:19
Zareaguj Reakcja
Naukowcy zauważyli znaczące różnice w badaniach mózgu metodą rezonansu magnetycznego (MRI) przed i po zakażeniu COVID-19.
|
fot. Nawet po łagodnym przebiegu COVID-19 ogólny rozmiar mózgu nieznacznie się skurczył. Flickr

Naukowcy zauważyli znaczące różnice w badaniach mózgu metodą rezonansu magnetycznego (MRI) przed i po infekcji koronawirusem. Wynika z tego, że COVID-19 może zwiększać utratę istoty szarej i uszkodzenia tkanek w mózgu.

Mózg skurczył się nawet po łagodnym przebiegu COVID-19

W badaniu, opublikowanym w czasopiśmie Nature, wzięły udział osoby, którym wykonano skany MRI mózgu przed zarażeniem koronawirusem oraz kilka miesięcy po infekcji. Zaobserwowano, że nawet po łagodnym przebiegu COVID-19 ogólny rozmiar mózgu nieznacznie się skurczył i zmniejszyła się ilość szarej materii w częściach związanych z zapachem i pamięcią.

Naukowcy nie wiedzą, czy te zmiany są trwałe, ale podkreślają, że mózg może się leczyć.

Jak przeprowadzono badania

Brytyjski projekt Biobank śledził stan zdrowia 500 tys. osób przez około 15 lat i zgromadził bazę skanów mózgu zarejestrowanych przed pandemią. Stworzyło to wyjątkową okazję do zbadania długoterminowego wpływu koronawirusa na zdrowie.

Naukowcy ponownie wykonali skany mózgu rezonansem magnetycznym u:

  • 401 uczestników średnio 4,5 miesiąca po zakażeniu, z których 96% przeszło łagodny COVID
  • 384 uczestników, którzy nie mieli COVID

Co wykazały badania

  • Ogólny rozmiar mózgu u zakażonych uczestników skurczył się o 0,2 do 2%.
  • Wystąpiły ubytki istoty szarej w obszarach węchowych, związanych z zapachem i regionami związanymi z pamięcią.
  • Osobom, które niedawno wyzdrowiały z COVID, było trochę trudniej wykonywać złożone zadania umysłowe.

Naukowcy nie wiedzą jednak, czy zmiany są odwracalne, czy i jakie będą miały znaczenie dla zdrowia i samopoczucia pacjentów.

„Musimy pamiętać, że mózg jest naprawdę plastyczny – rozumiemy przez to, że może sam się leczyć. Istnieje więc naprawdę duża szansa, że z czasem szkodliwe skutki infekcji się złagodzą” – powiedziała główna autorka badania, prof. Gwenaelle Douaud z Uniwersytetu Oksfordzkiego.

Najbardziej znacząca utrata istoty szarej dotyczyła obszarów węchowych – ale nie jest jasne, czy wirus bezpośrednio atakuje ten region, czy też komórki po prostu obumierają, ponieważ nie są używane, gdy chorzy na COVID-19 tracą zmysł węchu.

Nie jest również jasne, czy wszystkie warianty koronawirusa powodują te uszkodzenia. Badania przeprowadzano, gdy dominował oryginalny wirus i wariant Alfa, a głównym objawem była utrata węchu i smaku.

przeczytaj też: