COVID-19: Komu wierzymy - ekspertom, czy celebrytom?
Z badań wynika, że w trakcie epidemii do ludzi bardziej trafiają porady ekspertów, niż opinie wygłaszane przez celebrytów. Dowiedz się, dlaczego.
Jak wynika z badań opublikowanych w środę, porady i zalecenia w sprawie radzenia sobie z COVID-19 są lepiej przyjmowane, jeśli pochodzą od uznanych ekspertów. Ludzie wolą słyszeć informacje na temat zdrowia od specjalistów, jak na przykład doradca prezydenta USA dr Anthony Fauci oraz od przyjaciół i rodziny, zamiast od na przykład polityków – wskazują wyniki badań.
Zobacz też: Koronawirus: Wyleczyłeś się? Jak wrócić do pełni sił [PORADNIK]
Ta teza jest prawdziwa nawet w innych krajach, niż te, w których dani eksperci pracują – uważają uczeni. Na przykład poradom dr. Fauci ws. koronawirusa ufano bardziej niż informacjom oficjalnych czynników politycznych w Korei Południowej.
Czytaj: Edyta Górniak mówi, Don Gisu śpiewa
Dodatkowo ludzie są bardziej skłonni dzielić się opiniami ekspertów niż radami celebrytów, takich jak na przykład Tom Hanks, który opowiadał o swoich doświadczeniach z pandemią – twierdzą badacze.
„W czasach kryzysu, a zwłaszcza w jego wczesnych fazach, ludzie szukają pewnego, solidnego źródła informacji” - powiedział agencji informacyjnej UPI współautor badania, Ahmad Abu-Akel z Uniwersytetu w Lozannie w Szwajcarii.
„Ponieważ ludzie są bardziej skłonni słuchać ludzi, których lubią, podziwiają i szanują, to taka osoba może najbardziej wpływać na osoby, z którymi może potencjalnie nawiązać emocjonalną relację” - uważa Abu-Akel.
Badania w sześciu krajach
Wyniki pochodzą z badań przeprowadzonych na ponad 12 tysiącach dorosłych osób w Brazylii, we Włoszech, Korei Południowej, Hiszpanii, Szwajcarii i Stanach Zjednoczonych w marcu 2020 roku. W ich trakcie uczestników pytano między innymi o chęć dzielenia się informacjami na temat dystansu społecznego udzielanymi przez dr. Fauci, Toma Hanksa, celebrytkę Kim Kardashian lub państwowych urzędników z wyżej wymienionych krajów. W tych sześciu państwach pytani najbardziej byli skłonni do dzielenia się informacjami pochodzącymi od dr. Fauci, zamiast od pozostałych.
Czytaj też: Masz objawy koronawirusa? Dowiedz się, co robić [krok po kroku]
Dane pozyskane z tych badań mogą pomóc władzom różnych krajów w wyborze osób, które informują opinię publiczną, aby skutecznie namawiały ich do przestrzegania obostrzeń lub bardziej masowo uczestniczyli w programach szczepień – uważają uczeni.
„Staranny wybór przedstawicieli informujących o zaleceniach zdrowotnych jest kluczowe do zapewnienia masowej zgody społeczeństwa na stosowanie się do zaleceń, zwłaszcza w początkowej fazie pandemii. Wybierając właściwego rzecznika, możemy łatwo uruchomić pożądany psychologiczny mechanizm, po prostu przez wymienienie nazwiska specjalistów oraz źródeł ich opinii” - uważa Ahmad Abu-Akel.