Tam Tuwim i Żeromski często bywali. Lokal miał realizować nową formę sztuki
Julian Tuwim, Jan Lechoń, Jarosław Iwaszkiewicz, Antoni Słonimski i Kazimierz Wierzyński byli znani jako Skamander. Ich grupa poetycka przez wiele lat wywierała ogromny wpływ na polskie życie literackie. Taka ekipa musiała mieć oczywiście odpowiednie miejsce spotkań. Artyści widywali się w kawiarni Pod Picadorem. W założeniach nie był to jednak zwyczajny lokal, jakich wiele było w Warszawie.
- Pod Picadorem było kawiarnią artystyczną.
- Tam spotykali się poeci grupy Skamander.
- Lokal był realizacją ich rodzaju sztuki.
W latach 1916-1918 formowała się grupa Skamander. Początkowo skupiona była wokół pisma "Pro Arte et Studio", wydawanego przez studentów Uniwersytetu Warszawskiego. W marcu 1918 roku Julian Tuwim opublikował na jego łamach wiersz "Wiosna". Tekst wywołał spore kontrowersje obyczajowe. Jednocześnie doprowadził do zmian w redakcji miesięcznika. W efekcie zaczęli zajmować się nim artyści związani właśnie ze Skamandrem.
Rozwiąż quiz o poezji. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Kartkówka z polskiego. Znasz się na poezji? Już 13/20 to sukces!
29 listopada 1918 roku otwarto kawiarnię artystyczną Pod Picadorem. Najpierw lokal mieścił się przy ulicy Nowy Świat 57 w Warszawie. Później przeniesiono go do piwnicy Hotelu Europejskiego. Organizatorem miejsca był Tadeusz Raabe, zaś jego założycielami trzej przedstawiciele Skamandra związani z "Pro Arte et Studio", czyli Julian Tuwim, Antoni Słonimski i Jan Lechoń.
W tej kawiarni Skamander tworzył nową sztukę
Pod Picadorem nie było zwyczajną kawiarnią. A przynajmniej nie miało taką być w założeniach. Miejsce miało być bowiem realizacją ideału nowej sztuki. Ta miała ośmieszać i dekonstruować poezję Młodej Polski. Jednocześnie poeci chcieli, aby zatarła się granica między nimi a publicznością. Otwarcie lokalu poprzedzili nawet kampanią reklamową. Mieszkańcy ówczesnej Warszawy mogli czuć się skonsternowani i zszokowani.
Wszystko dlatego, że Skamander zaczął traktować poezję jak towar. Za wejście do kawiarni żądali 5 marek, ale na tym się nie kończyło. Artyści stworzyli cennik, który regulował kontakty poetów z widownią. Przykładowo - za wyjaśnienie przez twórcę przeczytanego wiersza trzeba było zapłacić 75 marek.
W kawiarni Pod Picadorem nie przesiadywała wyłącznie tzw. "wielka piątka", czyli wspomniani Tuwim, Lechoń, Słonimski, Iwaszkiewicz, Wierzyński. Do Skamandra należeli także malarze Aleksander Świdwiński i Romuald Kamil Witkowski oraz literaci starszego pokolenia jak Feliks Przysiecki i Grzegorz Glass. W lokalu bywały również, nierzadko po stronie publiczności, takie osobistości jak Stefan Żeromski, Leopold Staff czy Bolesław Leśmian.
Zanim Pod Picadorem przeniosło się do Hotelu Europejskiego, Skamander połączył się z futurystami. Lokal zamknięto ostatecznie w kwietniu 1919 roku. Grupy poetyckie przyjaźniły się do czasu, aż pierwsza z nich nie stała się wiodącą siłą, kształtującą życie literackie w Polsce. Choć sama kawiarnia nie działała szczególnie długo, pomogła zbudować legendę Skamandra. Dziś na kamienicy przy Nowym Świecie 57 znajduje się tablica upamiętniająca miejsce oraz związanych z nią poetów.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!