Ten hit lat 60. wywołał międzynarodowy skandal. Ona zmyła z niego hańbę
Halina Kunicka była wielką gwiazdą lat 60. i 70. Do jej największych przebojów należą takie utwory jak "Orkiestry dęte", "Od nocy do nocy" czy "To były piękne dni". Z okazji urodzin piosenkarki przyjrzymy się kontrowersyjnej historii ostatniego z nich.
- Halina Kunicka święciła największe sukcesy artystyczne w latach 60. i 70. ubiegłego wieku.
- W jej repertuarze znalazło się wiele przebojów, w tym utwór "To były piękne dni".
- Z piosenką wiąże się jednak kontrowersyjna historia z serią plagiatów w tle.
Halina Kunicka zaśpiewała "To były piękne dni" w polskiej wersji językowej już po tym, jak utwór obiegł Finlandię, Stany Zjednoczone oraz Wielką Brytanię. Dzieło pierwotnie napisane przez radzieckich artystów ludowych zostało najpierw zapożyczone przez Finów, ci jednak uznali cudze autorstwo. Brak poszanowania dla czyjejś pracy okazał jednak Amerykanin Gene Raskin.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Pamiętasz przeboje Haliny Kunickiej? 16/20 to dla fana pestka!
Halina Kunicka wykonała kontrowersyjny utwór
Amerykańska wersja nie odniosła sukcesu, dlatego też sprawa na chwilę ucichła. Powróciła jednak po pewnym czasie, gdy zaśpiewała ją Mary Hopkin, protegowana samego Paula McCartneya. To wykonanie odbiło się szerokim echem w muzycznym świecie, co doprowadziło do skandalu.
Członek The Beatles musiał walczyć o swoje dobre imię w sądzie. Natomiast Raskin ze względu na brak regulacji prawnych, nie musiał się niczym martwić. Chociaż polska prasa grzmiała o artystycznej kradzieży, dzieło trafia także do naszego kraju, gdzie otrzymało aż dwie polskojęzyczne wersje.
Pierwszą z nich zaśpiewała Violetta Villas. Jednak jej wykonanie nie spotkało się ze zbyt ciepłym odbiorem, w przeciwieństwie do tego Haliny Kunickiej. O historii jej wersji piosenkarka opowiedziała w jednym z wywiadów.
Mój mąż Lucjan Kydryński był na bieżąco zorientowany w aktualnych światowych trendach i przebojach. Te największe pokazywał, śpiewane po polsku, w popularnym programie telewizyjnym "Muzyka Lekka, Łatwa i Przyjemna". Kiedy wybuchła światowa moda na "Those were the days", chciał ją umieścić w najbliższym programie – czytamy na stronie Cyfrowa Biblioteka Piosenki.
Sentymentalna pamiątka
Kunicka przyznaje, że piosenka ma teraz dla niej przede wszystkim wymiar sentymentalny.
Wtedy to pierwszy i ostatni raz w życiu mój mąż został tekściarzem. Chciał to ukryć, więc podpisał się jako Sękowski. Owszem przebój zrobił się z tego duży, wykonuję go do dziś, choć ma on już dla mnie zupełnie inne znaczenie, głębszą, sentymentalną wymowę. Przecież "To były piękne dni", a nawet lata, spędzone z Lucjanem – czytamy dalej.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!