Tak naprawdę nazywa się Joanna Rawik. "Nikt mnie nigdy nie pytał"
Joanna Rawik w Radiu Pogoda. Artystka rozmawiała z Anną Stachowską w programie Gość Radia Pogoda. Wielka gwiazda polskiej piosenki opowiedziała nam, skąd wziął się jej pseudonim artystyczny. Wiele osób może nie wiedzieć, że od lat posługuje się właśnie "wymyślonym" nazwiskiem. - Madou to jakieś głupie, ale będę się nazywać Rawik - zdradziła gwiazda w podcaście. Posłuchaj całej rozmowy.
- Joanna Rawik była Gościnią Radia Pogoda. Posłuchaj wywiadu z ikoną polskiej piosenki.
- W rozmowie z Anną Stachowską wróciła wspomnieniami do początków kariery.
- Artystka opowiedziała też, skąd wziął się jej pseudonim artystyczny.
Joanna Rawik to piosenkarka, aktorka, dziennikarka oraz pisarka o polsko-rumuńskich korzeniach. Koncertowała w Polsce, za granicą, występowała między innymi we Francji, a po występach w Paryżu nazwano ją Juliette Greco znad Wisły. Śpiewała takie przeboje jak "Romantyczność", "Po co nam to było", "Nie z każdej mąki będzie chleb" czy "Balladowe lilie".
To dlatego zrezygnowała ze śpiewu
Artystka wciąż jest aktywna, mimo dojrzałego wieku. W styczniu 2025 roku skończyła bowiem 91 lat. Zrezygnowała jednak z występów estradowych. Jak wyznała w Radiu Pogoda:
Zrozumiałam teraz, kiedy już się wycofałam ze śpiewania, ono przestało mnie interesować, bo ja nie nie potrzebowałem ścigania się z koleżeństwem na festiwalach. Po co mi to? Zdobyłam, co miałam zdobyć i jak mówi mój ukochany Wituś - "przecież prochu już nie wymyślisz". I to, co stworzyłam w latach 60. i tutaj i za granicą i była moda na wielkie orkiestry. Ja jednak mam sentyment do oprawy wielkiej orkiestrowej, bo takie "bumcyk" z samym instrumentem, nawet jeśli to jest genialny pianista, to jest nie to samo.
Joanna Rawik - tak powstał jej pseudonim artystyczny
Niewiele osób wie, że Joanna Rawik to tak naprawdę pseudonim artystyczny. Artystka w rzeczywistości nazywa się inaczej. Wielka gwiazda polskiej piosenki to tak naprawdę Joanna Rawik, de domo Szamota, primo voto Gronkowska, secundo voto Petrusewicz. Dlaczego zdecydowała się na zmianę? W Radiu Pogoda zdradziła, że jej pseudonim powstał w Lublinie:
Mój pseudonim powstał w Lublinie, bo tam był taki klub twórców, nazywał się Nora. I tam się spotykało towarzystwo i z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej i z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, który był na wysokim poziomie i myśmy się tam napawali egzystencjalizmem, Sartre'em i poezją francuską. I ja przeczytałam wtedy "Łuk Triumfalny" [powieść Ericha Marii Remarque’a - red.] - zaczęła opowieść gościni Anny Stachowskiej.
Następnie Joanna Rawik dodała: - Nie znałam życiorysu autora, że był zmuszony uciekać z hitlerowskich Niemiec, gdzie palono jego książki, ale podobało mi się, bo tam bohaterką jest Joanna Madou, która śpiewa i w dodatku pochodzi z Rumunii, ale myślę, "nie no, Madou to jakieś głupie, ale będę się nazywać Rawik" - zdradziła artystka w rozmowie z Radiem Pogoda.
"Nikt mnie nigdy nie pytał"
Właśnie pod takim nazwiskiem ukrywał się główny bohater powieści - Ravick. - I nikt mnie nigdy nie pytał, skąd się bierze pseudonim, tylko wszędzie jest to moje nazwisko, które zalegalizowałam. Taki to miało swój dalszy ciąg, bo kiedy już zaczęłam się interesować dziennikarstwem w tym takim szerszym znaczeniu, a zacząłam pisać w "Twoim stylu" [...] i pisałam już też w Miesięczniku Mieczysława Rakowskiego, ja tam pisałam 16 lat - mówiła nam gościni.
I kiedy ja zadzwoniłam do Osnabrück do Instytutu Pokojowego i przedstawiłam się jako "Joanna Rawik" to tam zgłupieli, bo nie wiedzieli, że ktoś taki istnieje. Nagle ucieleśniłam postać dwie.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!