Ta zbrodnia wstrząsnęła Polską. 9 strzałów przerwało "serca bicie"
Andrzej Zaucha, wszechstronny artysta lat 80. i 90., zasłynął przebojami jak "Byłaś serca biciem" czy "Bądź moim natchnieniem", które na zawsze zapisały się w historii polskiej muzyki. 10 października 2025 roku mijają 34. lata od tragicznej śmierci artysty, którego nagłe odejście wstrząsnęło całą Polską.
- Andrzej Zaucha tworzył utwory, które oczarowały Polaków w latach 80. i 90.
- Przebojem "Byłaś serca biciem" podbił polską scenę muzyczną.
- Zginął tragicznie, zabity przez męża aktorki Zuzanny Leśniak.
Andrzej Zaucha urodził się 12 stycznia 1949 roku w Krakowie i od najmłodszych lat fascynował się muzyką, choć był samoukiem bez formalnego wykształcenia. Początkowo trenował kajakarstwo, zdobywając trzy tytuły mistrza Polski, ale porzucił sport na rzecz perkusji w amatorskim zespole Czarty.
Rozwiąż quiz o dorobku Andrzeja Zauchy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Jak dobrze pamiętasz muzyczne oblicze Andrzeja Zauchy? 12/12 zdobędzie tylko fan!
Andrzej Zaucha, czyli artysta wszechstronny
Debiutował w latach 60. jako perkusista, by wkrótce stać się wokalistą jazzrockowej grupy Dżamble. Nagrał z nią hit "Wymyśliłem Ciebie" – piosenkę, która otworzyła mu drzwi do wielkiej kariery.
W 1971 roku dołączył do zespołu Anawa, nagrywając hitowy album, a potem współpracował z gwiazdami jazzu, takimi jak Tomasz Stańko czy Jan "Ptaszyn" Wróblewski. Andrzej Zaucha szybko zyskał sławę dzięki swojej wszechstronności – grał na saksofonie altowym, perkusji i śpiewał wszystko, od jazzu po rock. Mówili, że był "najlepszym polskim czarnym głosem" tej epoki.
Nagrał dziesiątki płyt i wystąpił w filmach oraz serialach, jak "Przybysze z Matplanety" czy "Gumisie". Jego repertuar obejmował standardy jazzowe i oryginalne kompozycje, które nuciła cała Polska. Szczególnie "Byłaś serca biciem" – romantyczny utwór z 1986 roku – stał się symbolem miłości i nostalgii dla wielu słuchaczy.
Tragiczna śmierć po krótkim romansie
10 października 1991 roku, po spektaklu "Pan Twardowski" w Teatrze STU w Krakowie, Andrzej Zaucha został zastrzelony na parkingu przy ulicy Włóczków. Sprawcą był francuski reżyser Yves Goulais, mąż Zuzanny Leśniak. Zaucha był już wtedy wdowcem i nawiązał bliską relację z młodszą aktorką, co wymknęło się spod kontroli.
Mężczyzna przyznał, że do zbrodni pchnęła go zazdrość i poczucie utraty honoru. Oddał dziewięć strzałów z nielegalnej broni. Andrzej Zaucha zginął na miejscu, a ranna Leśniak zmarła w szpitalu, po strzale rykoszetowym. Miała zaledwie 27 lat.
Goulais, opanowany furią, zgłosił się na policję. W 1992 roku skazano go na 15 lat więzienia, z którego wyszedł przedterminowo w 2005 roku. Dziś pracuje w TVP i zajmuje się scenariuszami seriali kryminalnych. Zmienił też nazwisko.
Śmierć Andrzeja Zauchy wstrząsnęła środowiskiem muzycznym. "Straciliśmy geniusza, który potrafił zaśpiewać wszystko" - wspominali go koledzy i koleżanki z estrady.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!