"Świnki Trzy" wracają do dzieciństwa. "Zrobiłem na moim synu próbę"
"Świnki Trzy" powracają z 51. odcinkiem programu w Radiu Pogoda. Tym razem Wojciech Pijanowski, Krzysztof Szewczyk i Włodzimierz Zientarski przenieśli się w czasy dzieciństwa. Wspominali powiedzonka, które królowały wśród dzieci. Nie zabrakło też humoru związanego... z wypracowaniami z języka polskiego.
- "Świnki Trzy" w 51. odcinku wspominają dzieciństwo.
- Niezastąpieni prowadzący przypomnieli dziecięce powiedzonka.
- Pojawiły się także wypracowania z języka polskiego.
"Świnki Trzy", czyli Włodzimierz Zientarski, Wojciech Pijanowski i Krzysztof Szewczyk. Trio prowadzących jak zawsze było w dobrych humorach. W 51. Odcinku programu nie zabrakło limeryków, dowcipów oraz zabawnych anegdot. Panowie wrócili też pamięcią do czasów dzieciństwa. Wielu Polaków, wychowujących się w PRL, z pewnością ma podobne wspomnienia.
Niezapomniane powiedzonka z dzieciństwa
Dzieci często mają własny język. Porozumiewają się w sposób, którego czasem nie rozumieją dorośli. Mają także własne powiedzonka. Prowadzący programu "Świnki Trzy" przypomnieli zarówno sobie nawzajem, jak i słuchaczom, najpopularniejsze, które królowały w czasach PRL. Słuchacze Radia Pogoda zapewne pamiętają choć niektóre z nich.
Specjalnie wyszukałem dla panów i dla państwa powiedzonka z dzieciństwa. Ciekawe, czy używaliście? Na przykład: sorry resory. Zrobiłem na moim synu próbę, powiedział, że nie. Nie dłub w nosie, boś nie prosię. [...] Ale a takie to na pewno: Chcesz cukierka? Idź do Gierka. [...] Na przykład jeszcze: Cześć, kup se majtki za 106! – wymieniał Włodzimierz Zientarski.
Zabawne wypracowania z polskiego
Pozostając w tematyce dzieciństwa, "Świnki Trzy" poruszyły także temat wypracowań z języka polskiego. Dzieci czasami przekręcają słowa, a w efekcie powstają zabawne konstrukcje. Prowadzący przytoczyli kilka z nich.
Teraz też dziecięce, ale fragmenty wypracowań domowych z języka polskiego. Tak zwany humor zeszytów. Pamiętacie? W “Przekroju” były takie. To może tę tradycję odnowimy i ja zacznę. "Pan Jan był dwutwarzowy" – opowiadał Wojciech Pijanowski.
"A Platon umarł w dzień swoich narodzin" - dodał Krzysztof Szewczyk. Następnie Wojciech Pijanowski podał kolejny zabawny przykład: "Dzięki opiece dwóch lekarzy Anielka coraz bardziej upadała na zdrowiu". Równie śmiesznym fragmentem wypracowania podzielił się ponownie Krzysztof Szewczyk: "Jak się Wanda utopiła w Wiśle, to już żadna panna nie chciała się ożenić z obcym człowiekiem".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!