Piotr Machalica zmarł krótko po ślubie. W ostatnich chwilach myślał o żonie
Piotr Machalica przyszedł na świat dokładnie 70 lat temu. Niestety, aktorowi niedane jest świętować, ponieważ odszedł w 2020 roku. Trzy miesiące wcześniej stanął na ślubnym kobiercu. To ukochana była adresatką jego ostatnich słów.
- Piotr Machalica był znanym polskim aktorem.
- Dziś świętowałby urodziny, jednak zmarł niespodziewanie w 2020 roku.
- Przed śmiercią zdążył zadzwonić do ukochanej żony.
Piotr Machalica urodził się 13 lutego 1955 roku. Talent odziedziczył po licznych krewnych, którzy zajmowali się właśnie aktorstwem. Dość wspomnieć, że sporą część dzieciństwa spędził z rodzicami i rodzeństwem w mieszkaniu dla aktorów zielonogórskiego Teatru Lubuskiego.
Rozwiąż quiz o najpiękniejszych aktorkach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Rozpoznaj najpiękniejsze aktorki PRL-u. Zdobędziesz chociaż 60 proc. punktów?
O mały włos, a zostałby... księdzem!
Co ciekawe, zanim Piotr Machalica został aktorem, rozważał pójście do seminarium duchownego. Ostatecznie jednak zdecydował, że jego prawdziwym powołaniem nie jest głoszenie słowa bożego, ale – występowanie przed kamerą i publicznością!
Jednocześnie Piotr Machalica był posiadaczem naprawdę bogatego CV. Na długiej liście zawodów, które wykonywał, znalazły się m.in. bibliotekarz, fotograf oraz – pracownik izby wytrzeźwień! Pierwszą pracę Machalicy w Teatrze Narodowym stanowiło zaś stanowisko tzw. złotej rączki".
Piotr Machalica odszedł trzy miesiące po ślubie
Na długiej liście ról, które zagrał Piotr Machalica, znalazły się m.in. Piotra Wawrzyniaka ("Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy"), Juliusza ("Rośliny trujące") czy Zdzicha z "Łuku Erosa". Pierwszy związek małżeński gwiazdora zakończył się rozwodem, jednak ostatecznie znalazł szczęście u boku Aleksandry Sosnowskiej.
Niestety, trzy miesiące od ślubu Piotra Machalicy i Aleksandry Sosnowskiej doszło to niespodziewanej tragedii. Pod koniec 2020 roku aktor trafił do szpitala w ciężkim stanie. Czuł się tak źle, że konieczne okazało się wprowadzenie gwiazdora w śpiączkę farmakologiczną. Już nigdy się z niej nie wybudził oraz zmarł 14 grudnia nad ranem.
Jak jednak podaje portal Onet, przed intubacją gwiazdor zdążył skontaktować się z ukochaną żoną. Piotr Machalica pożegnał się z panią Aleksandrą i zdążył powiedzieć, że ją kocha.
Specjalne podziękowania kieruję do zespołu lekarzy, którzy 11 grudnia o godzinie 11:54 przed samą intubacją i podłączeniem męża do respiratora pozwolili i pomogli mu wykonać telefon do mnie, za tę ostatnią rozmowę, za to pożegnanie, za to ostatnie "kocham cię" będę wam wdzięczna do końca życia. Nie mam wątpliwości, że Piotruś jest dzisiaj z nami i czuje waszą obecność – odczytał list od zrozpaczonej wdowy Cezary Żak.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!