W PRL była ikoną kina. Takie było jej ostatnie życzenie
Jadwiga Barańska przeszła do historii polskiego kina dzięki niezliczonym występom na wielkim ekranie. Polacy zapamiętali ją szczególnie z roli głównej bohaterki "Nocy i dni". Teraz wdowiec po Barańskiej zdradził, jakie było ostatnie życzenie wybitnej aktorki.
- Jadwiga Barańska była jedną z najwybitniejszych aktorek PRL.
- Jej śmierć stanowi niepowetowaną stratę dla świata polskiego kina.
- Wdowiec po Barańskiej wyjawił, jakie było jej ostatnie życzenie.
Jadwiga Barańska odeszła 24 października 2024 roku. Ostatnie chwile życia wybitna polska aktorka spędziła w Los Angeles w stanie Kalifornia (USA). Tam również spoczęła.
Rozwiąż quiz o największych pięknościach PRL. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Największe piękności PRL. Bijemy brawo, jeśli rozpoznasz 19/20
Tego pragnęła Jadwiga Barańska
Sama Jadwiga Barańska od 1956 roku pozostawała w związku małżeńskim z Jerzym Antczakiem, wybitnym polskim reżyserem. Para doczekała się syna Mikołaja, który w przeciwieństwie do sławnych rodziców nie jest filmowcem albo aktorem, ale fizykiem i programistą komputerowym.
W 1978 roku Jadwiga Barańska i Jerzy Antczak zdecydowali się na emigrację do Stanów Zjednoczonych, jednak nie tylko regularnie wracali do ojczyzny, ale i nadal współtworzyli polskie produkcje – Barańska jako aktorka, Antczak w roli reżysera. Jak ujawnił ten ostatni, przed śmiercią ukochana poprosiła, by jej prochy zostały przewiezione właśnie do kraju przodków.
Chcemy z Mikołajem przywieźć do kraju prochy Jadzi, aby spoczęła na zawsze w kraju, który jest jej i moją ojczyzną – przytacza wyznanie Jerzego Antczaka serwis Plotek.
Drugi pogrzeb Jadwigi Barańskiej planowo ma odbyć się w 90. rocznicę jej narodzin, czyli 21 października br. Odtwórczyni roli głównej bohaterki "Nocy i dni" spocznie na warszawskich Powązkach. Jak jednak wyjaśnił Jerzy Antczak w jednym z wywiadów, część prochów jego ukochanej nadal będzie spoczywać w Stanach Zjednoczonych.
Chcę, żeby spoczęła tam, gdzie jest jej miejsce. W Ameryce Jadzia i ja myśmy mieszkali. W Polsce myśmy się urodzili. Część prochów Jadzi będzie tam, ale część będzie w Polsce – wyznał Jerzy Antczak w wywiadzie udzielonym Katarzynie Cichopek.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!