Nazywano ją pierwszą skandalistką PRL. Z tym nie mogła się pogodzić
Kalina Jędrusik to postać, która po dziś dzień wzbudza emocje. Chociaż w tym roku będzie miała miejsce 34. rocznica śmierci tej ikony lat 60., pozostaje ona jedną z najjaśniejszych gwiazd PRL. Postrzegano ją jako skandalistkę, ale sama Jędrusik się za takową nie uważała.
- Kalina Jędrusik była jedną z najjaśniejszych gwiazd PRL oraz ikon lat 60.
- Chociaż miała łatkę skandalistki, sama uważała, że jej reputacja jest przesadzona.
- Gdyby żyła, dziś obchodziłaby 95. urodziny.
Kalina Jędrusik już od młodych lat miała problemy z dostosowaniem się do otaczającej rzeczywistości. Dobitnie świadczy o tym fakt, że została wyrzucona ze szkoły średniej za rzekomą... niemoralność. Próbowała także uzupełnić edukację w liceum dla dorosłych, niestety na próżno. Ostatecznie zdała maturę eksternistycznie.
Rozwiąż quiz o słynnych pięknościach PRL. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Słynne piękności PRL. Będziesz mistrzem, jeśli poznasz 9/12!
Kalina Jędrusik wzbudzała kontrowersje. Uważała, że niesłusznie
Już w PRL o Kalinie Jędrusik krążyły rozmaite opowieści, w tym większość z nich stawiała artystkę w nie najlepszym świetle. Plotkarze prześcigali się m.in. w opowieściach o wulgarnym języku artystki, jej "odkrytych" kreacjach czy innego rodzaju skandalach, których miała być główną bohaterką.
Jedną z najpopularniejszych anegdot o Kalinie Jędrusik była ta, że widząc jej "bezwstydne" stroje, Władysław Gomułka rzucił w telewizor popielniczką! Sytuacja rzekomo miała miejsce w trakcie oglądania "Kabaretu Starszych Panów". Co na to sama zainteresowana? Jędrusik, chociaż nie odniosło to zbyt wielkich skutków, starała się uspokajać plotki na swój temat.
"Wydekoltowana, rozebrana, półnaga"
Jak przytacza Polska Agencja Prasowa, w jednym wywiadów Kalina Jędrusik usiłowała wyjaśnić, że tak naprawdę do "Kabaretu Starszych Panów" ubierała się elegancko, a nie tzw. wyzywająco. Zwróciła uwagę, że przecież zazwyczaj nosiła dopasowane, często czarne suknie, nierzadko zabudowane aż pod szyję. Dość jednak było raz lub dwa ubrać się w coś "odważniejszego", aby przyklejono jej łatkę "skandalistki".
Czasami wystarczy rzucić jeden kamyk, żeby zaczęła się burza. Mówią, że byłam wydekoltowana, rozebrana, półnaga, a właśnie, że nie. Jest na to dowód, bo pokazują dzisiaj dawne programy "Kabaretu Starszych Panów". Przeważnie byłam ubrana w małą czarną lub długą czarną, takie proste, wysoko pod szyję, dopasowane sukienki.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!