Logo "Peweksu" to tylko początek. Graficzki PRL, o których zapomniał kraj
Alicja Kobza w książce "Graficzki. Nieopowiedziane historie polskich projektantek grafiki użytkowej 1945–1989" wzięła na tapet osiągnięcia "artystek zapomnianych", które, choć pozostawiły po sobie imponujący dorobek, nie trafiły na okładki podręczników historii sztuki. Reprezentantka środowiska i autorka reportażu opowiedziała w rozmowie z Radiem Pogoda o niezwykłych twórczyniach z czasów PRL, kobiecej kreatywności i o tym, jak ważna jest pamięć o ikonach polskiego designu.
- Graficzka Alicja Kobza gościła w programie "Aleja Sław Radia Pogoda".
- W wywiadzie mówiła o projektantkach grafiki użytkowej z okresu PRL.
- Posłuchajcie podcastu na stronie RadioPogoda.pl.
W nowym odcinku "Alei Sław" Tamara Pawlik‑Lipska rozmawiała z wyjątkową gościnią Alicją Kobzą, graficzką i autorką książki "Graficzki. Nieopowiedziane historie polskich projektantek grafiki użytkowej 1945–1989". W programie nie zabrakło ani poruszających wspomnień z czasów PRL, ani rozmów o bohaterkach, które zmieniły oblicze polskiego designu. Artystka na antenie Radia Pogoda odsłoniła kulisy powstawania reportażu o kobietach, o których osiągnięciach zapomniano.
Tajemnice zapomnianych graficzek PRL. "Nie jestem badaczką ani historyczką sztuki"
Alicja Kobza na kartach książki "Graficzki" zgłębiła historię 27 twórczyń i przedstawiła autorski wybór ich projektów. W "Alei Sław" opowiedziała o swojej wieloletniej pracy badawczej i zdradziła, w jakich okolicznościach pracowała nad materiałem. Wygląda na to, że artystka inspirowała się zarówno spotkaniami z bohaterkami, ich rodziną i bliskimi, jak również pojedynczymi plakatami, szkicami i listami.
– [Książka "Graficzki. Nieopowiedziane historie polskich projektantek grafiki użytkowej 1945–1989" – przyp. red.] została napisana z perspektywy graficzki. Nie jestem badaczką ani historyczką sztuki. Jestem absolwentką Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie – podkreślała Alicja Kobza w Radiu Pogoda.
Autorka zaznaczyła również, że, pracując na tą pozycją, skupiła się na losach plakacistek, projektantek okładek książek, znaków towarowych bądź grafik reklamowych z czasów Polski Ludowej, ponieważ był to okres "niesamowitego rozkwitu".
Władzom komunistycznym bardzo zależało na odejściu od elitarności sztuki – mówiła w "Alei Sław". – Dążono do tego, żeby ciekawie zaprojektowane książki, plakaty były dostępne i docierały do szerokich kręgów, różnych grup społecznych. Dlatego w książce zobaczymy przepięknie ilustrowane książki o konserwacji ciągnika albo hodowli pieczarek czy przepiórek.
W książce mowa między innymi o graficzkach, takich jak Liliana Baczewska-Lampert, Barbara Baranowska, Hanna Bodnar, Zofia Darowska bądź Danuta Żukowska.
Alicja Kobza w Radiu Pogoda: "Było to dla mnie rzeczą zupełnie naturalną"
Gościni Radia Pogoda wskazała, jak istotne jest przywracanie głosu bohaterkom polskiego designu. – Jeszcze w czasie studiów nie zwróciłam uwagi na to, że znam jedynie nazwiska samych mężczyzn [przedstawicieli plakatu powojennego – przyp. red.] – tłumaczyła Alicja Kobza.
Było to dla mnie rzeczą zupełnie naturalną. Myślałam, że to jest dziedzina, którą zajmują się mężczyźni. Dopiero po jakiś czasie, już po dyplomie, natrafiłam na artykuł rozmowy Aleksandry Boćkowskiej z Elżbietą Magner, która okazała się projektantką znaku logotypu "Peweksu".
Źródła: RadioPogoda.pl, Lubimyczytac.pl