advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Kasia Sobczyk i Henryk Fabian mieli podbić USA. Do Polski wrócili osobno

3 min. czytania
21.02.2025 08:37
Zareaguj Reakcja

Kasia Sobczyk i Henryk Fabian byli członkami kultowego zespołu Czerwono-Czarni. W latach 70. wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych. Chcieli podbić tamtejszą scenę. Tak się jednak nie stało. Jak potoczyło się ich życie?

Kasia Sobczyk podczas występu w Opolu w 1967 roku
fot. YouTube / TVP Kultura / @ontario-ox9bg
  • Kasia Sobczyk i Henryk Fabian byli gwiazdami lat 60. i 70.
  • Przeboje takie jak "Napiszę do ciebie z dalekiej podróży" i "Zakochani są sami na świecie" śpiewała cała Polska.
  • Zakochani chcieli podbić Stany Zjednoczone, jednak wrócili z nich osobno.

Katarzyna Sobczyk, a właściwie Kazimiera Sobczyk-Sawicka urodziła się 21 lutego 1945 roku. Od najmłodszych lat przejawiała zainteresowanie muzyką. Zadebiutowała już jako nastolatka. W 1961 roku dołączyła do koszalińskiego zespołu Biało-Zieloni, a trzy lata później rozpoczęła karierę w Czerwono-Czarnych.

Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Seweryn Krajewski czy Czesław Niemen? 10/20 obowiązkowe!

1/20 "Stracić kogoś" to utwór:

Poznała tam Henryka Fabiana. Szybko połączyło ich płomienne uczucie, które zaowocowało ślubem i narodzinami dziecka. Para wyjechała do Stanów Zjednoczonych z myślą o podbiciu tamtejszego rynku muzycznego. Niestety, nigdy się im to nie udało. Poznaj niezwykłą historię życia pary.

Chcieli razem podbić Amerykę. Wrócili do kraju osobno 

Na przełomie lat 60. i 70. cała Polska śpiewała "Napiszę do ciebie z dalekiej podróży" i "Zakochani są sami na świecie" w wykonaniu Kasi Sobczyk i Henryka Fabiana. Sukces utwierdził ich w przekonaniu, że mogą osiągnąć więcej. Postanowili wyjechać do Stanów Zjednoczonych. Nie przeszkodził im nawet fakt, że piosenkarka dopiero urodziła syna. Oddali go na wychowanie do przyjaciół.

Redakcja poleca
Miałem pół roku, kiedy mama i ojciec oddali mnie do państwa Sitków, którzy byli przyjaciółmi brata mojej mamy i mieli opinię ludzi godnych zaufania. Nie chcieli, żeby wychowywali mnie dziadkowie. To był szczyt popularności rodziców. Nie planowali dziecka i nie byli na nie gotowi. Mama była stworzona do życia dla publiczności, była wielką artystką - wspominał po latach ich syn, Sergiusz Fabian Sawicki w rozmowie z “Rewią”.

Ich zespół Wiatraki, nie osiągnął sukcesu, a ich małżeństwo zaczęło się rozpadać. Powodem było uzależnienie Henryka Fabiana. Muzyk miał słabość do alkoholu.

Martwiłam się o mój związek, nie myślałam o nagraniach, lecz o tym, aby utrzymać małżeństwo. Niestety, rozsypało się podczas naszego pobytu w USA na początku lat 80. Ameryka źle wpłynęła na mojego Henryka. On jednak chodził swoimi ścieżkami. Zmienił się. Taki syndrom wolności samca — tłumaczyła Kasia Sobczyk w rozmowie z Agorą. 
Redakcja poleca

Chciał odbudować relację z synem

Małżeństwo muzyków nie przetrwało próby czasu. Henryk Fabian wrócił do Polski. Chciał odbudować relację z synem. Niestety w 1998 roku zmarł. 

Po rozstaniu z mamą, ojciec z nikim potem na dłużej się nie związał. Wiem, że kochał ją do końca, to była miłość jego życia. Mam nadzieję, że też wiedziała o tym. Ale mama miała trudny charakter — była władcza i zaborcza. Nawet będąc w hospicjum, wszystkich ustawiała po kątach — wspominał syn pary cytowany przez Plejadę. 

Wokalistka wróciła do Polski dekadę później. Zachorowała na raka piersi. W ostatnich chwilach życia mogła liczyć na wsparcie syna.

Pogodne lata [PODCAST]
Dziecięce gwiazdy PRL. Pogodne lata #01
play play
replay
forward
volume volume
0:00
Między wierszami próbowała się wciąż tłumaczyć, nie wprost, ale jednak... Nie oceniałem jej. Wychowywali mnie państwo Sitkowie, ale ukształtowały mnie kontakty z ojcem. A filozofię życiową odziedziczyłem po obojgu rodzicach, pół na pół. Nie oceniać, wybaczać, a życie płynie i gaśnie. Ten jeden rok, który spędziłem z moją matką, to nie było dużo. Ale rok to więcej niż nic — wyznał w rozmowie z “Rewią”.

Kasia Sobczyk odeszła 28 lipca 2010 roku. Jej syn, Sergiusz, odszedł 3 lata później. Miał 38 lat.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!