Hit lat 70. to jedna z najsłynniejszych ballad PRL. "Pisałem ciekawsze"
Wśród najważniejszych polskich artystek lat 70. zawsze pojawia się to nazwisko – Irena Jarocka. Gwiazda wylansowała kilka ponadczasowy przebojów, których brzmienie do dziś kojarzą prawie wszyscy. Jedna z jej kultowych ballad powstała w wielkim stresie. Oto historia piosenki.
- Irena Jarocka zmarła 13 lat temu. Zostawiła po sobie wielką spuściznę, w tym hit lat 70.
- Z takimi przebojami jak "Wymyśliłam cię" czy "Odpływają kawiarenki" pomagała kształtować brzmienie PRL.
- W jej repertuarze była pewna ballada, którą pokochali Polacy, ale odmienne zdanie miał autor muzyki Wojciech Trzciński.
Irena Jarocka zaczęła rozkochiwać w sobie ogólnopolską publiczność na licznych festiwalach w drugiej połowie lat 60. Jednak u schyłku wspomnianej dekady zdecydowała się na zaskakujący krok – wyruszyła do Paryża. Tam na stypendium doskonaliła swój warsztat wokalny i grała solowe koncerty. Nie doszło jednak do wielkiego przełomu, więc w 1972 r. wróciła do kraju. To wtedy poznała Wojciecha Trzcińskiego.
Rozwiąż quiz o Irenie Jarockiej i Annie Jantar. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Irena Jarocka czy Anna Jantar? 18/20 tylko dla prawdziwego melomana
Tak Irena Jarocka wylansowała kultową balladę lat 70.
Irena Jarocka po powrocie do Polski chciała wydać w końcu swój pierwszy solowy album. Dzięki staraniom swojego ówczesnego menedżera (i późniejszego męża) Mariana Zacharewicza nawiązała współpracę z uznanym kompozytorem Andrzejem Korzyńskim – zaś za jego pośrednictwem – z Wojciechem Trzcińskim.
Trzciński był wtedy... studentem geografii, ale już wykazywał duży zapał i talent muzyczny. Udowodnił to właśnie na debiutanckiej płycie piosenkarki, "W cieniu dobrego drzewa" z 1974 r. W tym w utworze "Motylem jestem".
Wspominał on (cytowany na stronie Cyfrowej Biblioteki Polskiej Piosenki), że Irena Jarocka "była zachwycona" efektem końcowym i sukcesem płyty. Nic dziwnego, że chciała korzystać z jego usług także przy nagrywaniu drugiego krążka, "Gondolierzy znad Wisły", która ukazał się w 1976 r.
No to trzeba było coś nowego napisać. Usiadłem do fortepianu z następującymi założeniami: utwór ma mieć oryginalną linię melodyczną, prostotę harmonii, zrytmizowane canta, ale przede wszystkim chór. Dialog chóru z wokalistką. Cała siła tego numer polega na dialogu, że jest wokalistka, są odpowiedzi chóru. A tak, żeby skrócić opowiadanie, chodziło mi o to, żeby napisać numer w stylu Demisa Rusosa – opowiadał Trzciński.
Historia piosenki "Odpływają kawiarenki"
We wspominanych chórkach w "Odpływają kawiarenki" można było ostatecznie usłyszeć Alibabki. Wraz z główną gwiazdą wyśpiewały one tekst autorstwa Jerzego Kleynego. Co ciekawe, podczas nagrań Irena Jarocka znalazła się pod wielką presją z powodu nieopatrzności obsługi technicznej.
Na łamach książki "Motylem jestem" zdradziła:
Gdy nagrywałam „Kawiarenki”, zarejestrowano wszystkie instrumenty i chórki i nagle okazało się, że nie ma już miejsca na nagranie mojego wokalu, ale warunkiem było bezbłędne zaśpiewanie tej piosenki od początku, do końca... Zaśpiewałam więc tylko raz... I jak dotąd jest to najlepsze nagranie tego utworu.
Irena Jarocka zabłysnęła profesjonalizmem i cieszyła się z końcowego rezultatu: ballady, która podbiła serca Polaków w latach 70. Znacznie mniej entuzjastycznie podszedł do tego Wojciech Trzciński. Ba! – stwierdził bez ogródek, że "nie lubi tej piosenki"!
Na stronie Cyfrowej Biblioteki Polskiej Piosenki można przeczytać, jak żalił się, iż "na wiele lat przystawiono mu stempelek z napisem «To jest facet od Kawiarenek»". Tłumaczył, że "przecież pisał i inne swoim zdaniem ciekawsze piosenki". Dodał jednak, że "były i plus". Wyjaśnił:
Okazało się, że komisja kwalifikująca utwory na Yamaha Pop Song Festival ’75, spośród 3000 propozycji wybrała do konkursu właśnie „Kawiarenki”. Miałem okazję poznać największych muzycznego świata (...). Irena zaśpiewała, pięknie po francusku (tekst zatytułowany „Le Petit Cafe” napisał, a jakże, Jerzy Klejny, dostarczywszy go w momencie, w którym zapowiadano odlot samolotu) otrzymała wyróżnienie, a ja długo musiałem pracować na to, żeby nie być "kompozytorem jednej piosenki".
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!