advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Ewa Szykulska wyznała lata po śmierci męża. "Kiedyś miałam więcej siły"

Michał Szpojankowski
2 min. czytania
17.01.2026 17:57
Zareaguj Reakcja

Ewa Szykulska znana jest z dystansu do siebie i świata. Jej życiowa energia to coś, czego mogłaby pozazdrościć jej niejedna osoba. Nie oznacza to jednak, że aktorka nie miewa słabszych momentów. Ostatnio wypowiedziała się na temat przemijania czy starty.

Aktorka Ewa Szykulska
fot. Tomasz Urbanek/East News
  • Ewa Szykulska mówi, że radzenie sobie ze stratą staje się trudniejsze.
  • Artystka wspomina pustkę po stracie ukochanych osób i przyjaciół.
  • Ostatnia rozmowa Ewy Szykulskiej z mężem pozostawiła trwałe wspomnienia.

Ewa Szykulska jest cenioną aktorką. Dobrze wiodło jej się nie tylko na stopie zawodowej, ale i miłosnej. W latach 80. poznała Zbigniewa Perneja, inżyniera z wykształcenia oraz mechanika samochodowego. Choć byli z zupełnie innych światów, ich uczucie przetrwało wiele, wiele lat. Mężczyzna zmarł w 2021 roku. Artystka próbowała wówczas znaleźć ukojenie w pracy.

Rozwiąż quiz o polskich aktorkach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Najzdolniejsze aktorki polskiego kina. Prawdziwy kinoman musi zdobyć 19/20

1/20 Jak nazywa się ta aktorka? Podpowiedź - możesz ją kojarzyć z serialu "Złotopolscy".

Ewa Szykulska otwarcie o stracie ukochanego

Strata niemal zawsze jest bardzo bolesnym doświadczeniem. Często zdarza się, że ludzie stają się wtedy samotni. Ewa Szykulska nie ma jednak problemu z samotnością, jak przyznała w rozmowie z Mariuszem Szczygłem. Aktorka cierpi jednak z powodu nieobecności bliskich. To sprawia jej największy ból.

Wbrew pozorom nie cierpię z powodu samotności, bo potrafię być sama i zawsze to umiałam, ale cierpię bardzo przez nieobecność. Nieobecność mojego męża, Miśka, nieobecność bliskich - zrobiło się pusto przy okazji, nie wspominając już o kolegach, bo ciągle [odchodzą] - mówiła aktorka.
Redakcja poleca

Ewa Szykulska przyznała w tej samej rozmowie, że z wiekiem radzenie sobie ze stratą przychodzi jej trudniej. Obecnie sprawia jej to zdecydowanie więcej bólu. Niegdyś miała bowiem więcej sił, aby przeżyć trudne doświadczenia. Jak powiedziała:

To okropne. Kiedyś miałam więcej siły, lepiej to znosiłam, a teraz bardzo boli.
Pogodne lata [PODCAST]
Biała apokalipsa. Pogodne lata #17
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Ostatnia rozmowa Ewy Szykulskiej z mężem

Na łamach swojej biografii "Entliczek mętliczek" Ewa Szykulska podzieliła się tym, jak wyglądała jej ostatnia rozmowa telefoniczna z mężem. Odbyła się ona po zabiegu, który przeszedł Zbigniew Pernej. Niestety, później już nie mieli okazji, by jeszcze porozmawiać.

Zadzwonił do mnie. "Już nie boli" - powiedział i długo, długo rozmawialiśmy. On, czułam, uśmiechnięty, szczęśliwy. Ja także, bo usłyszałam nagle jego głos, roześmiany gdzieś tam w środku i przepraszający, że będę musiała być przez czas jakiś sama [...]. Gadaliśmy i gadaliśmy na półuśmiechach. To ja skończyłam. Myślę sobie: "On jest po zabiegu, pod wpływem środków, a ja go zamęczam". Powiedziałam, że się zdzwonimy później. [...] To była nasza ostatnia rozmowa - wyznała aktorka w książce.

Źródło: "Rozmowy (nie)wygodne", "Entliczek mętliczek"