Dla niej gwiazdor "Alternatywy 4" został aktorem. "Nie miała pojęcia"
Kazimierz Kaczor, znany szerokiej publiczności jako serialowy Zygmunt Kotek, rozpoczął karierę aktorską przypadkiem. Zakochał się w koleżance ze szkolnej ławki i właśnie dla niej postanowił spróbować swoich sił przed kamerą. Dziś uchodzi za jednego z najsłynniejszych gwiazdorów PRL, chociaż w drodze na szczyt doświadczył nie lada trudności.
- Kazimierz Kaczor obchodzi 84 urodziny.
- Droga na szczyt polskiego aktora nie należała do najłatwiejszych.
- Dziś znany jest przede wszystkim jako Zygmunt Kotek.
Kazimierz Kaczor przyszedł na świat 9 lutego 1941 roku w Krakowie. Debiutował w światku aktorskim u schyłku 50. XX w., występując na deskach teatralnych, lecz ogólnopolską rozpoznawalność zdobył dopiero dwie dekady później. Sława, rozgłos i uznanie nadeszły dopiero za sprawą roli kaprala Leona Kurasia z serialu telewizyjnego "Polskie drogi". Należy nadmienić, że premierowe odcinki o losach Polaków w czasie II wojny światowej emitowano w latach 1976 i 1977.
Rozwiąż quiz o kultowych komediach z PRL. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Pamiętasz te komedie PRL? Tylko mistrz zdobędzie 17/20!
Kazimierz Kaczor nagle trafił na pierwsze strony gazet
Kazimierz Kaczor z dnia na dzień stał się wielką gwiazdą. "Gdy w sobotę leciał pierwszy odcinek, byłem jeszcze nierozpoznawalny, a w niedzielę zacząłem czuć na sobie spojrzenia przechodniów" - wspominał ze śmiechem ekranowy Kuraś w wywiadzie z Onetem z 2013 roku.
Następne lata przyniosły angaż m.in. w kultowych produkcjach telewizyjnych, takich jak: "Jan Serce", "Alternatywy 4", "Złotopolscy" i wiele innych. Jednak droga na szczyt nie obyła się bez drobnych komplikacji.
W cytowanej wcześniej rozmowie Kazimierz Kaczor wyznał, że o tym, że został aktorem, zadecydował poniekąd przypadek. Otóż postanowił spróbować swoich sił w przesłuchaniach do szkoły aktorskiej, ponieważ zakochał się w koleżance ze szkolnej ławki.
Akurat do szkoły aktorskiej zdawała koleżanka z liceum w Krakowie, z którą strasznie się chciałem kolegować, tak w sensie romantycznym. Nie miała o tym zresztą zielonego pojęcia. Coś nam jednak stanęło na przeszkodzie - ona zdała, ja nie [śmiech] - mówił dla Onetu.
Ekranowy Zygmunt Kotek naprawdę obsługiwał maszynę
W rezultacie Kazimierz Kaczor rozpoczął studia w Krakowskiej Wyższej Szkole Rolniczej. Minęło półtora roku i zrezygnował z edukacji. W międzyczasie skupił się na pracy, był zatrudniony jako pomocnik magazyniera, a nawet kierowca ciężarówki. Co ciekawe, odtwórca Zygmunta w serialu "Alternatywy 4" w rzeczywistości sam operował dźwigiem na planie.
Obsługi maszyny nauczyłem się wcześniej, ale dyplom otrzymałem właśnie na fali popularności serialu. Dostałem zaproszenie od załogi fabryki w Stalowej Woli. Jeździło się wtedy na różne spotkania z publicznością, bo zawsze trochę grosza wpadało. Tamto pamiętam szczególnie, odbywało się na dziedzińcu. W pewnym momencie dyrektor spytał o to samo, co pan. Potwierdziłem. Poprosił mnie więc o przeniesienie półtonowego ciężaru z jednego miejsca na drugie. Gdy wykonałem zadanie, od naczelnego inżyniera i komisji dostałem dyplom operatora i kierowcy dźwigu marki Coles 30 - czytamy w wywiadzie dla Onetu.
Niemniej Kazimierz Kaczor w końcu ukończył upragnione studia. Kiedy był w Przedsiębiorstwie Budownictwa Przemysłowego, wyczytał, że Teatr Lalek "Groteska" z jego rodzinnego Krakowa poszukuje kandydatów do zawodu lalkarza. "Zgłosiłem się, zdałem, co trzeba i zostałem przyjęty" - spuentował. Po latach ukończył także wydział aktorski.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!