Był ikoną polskiego kina. Został okrzyknięty "zdrajcą"
Adolf Dymsza był jedną z najjaśniejszych gwiazd przedwojennego kina. Niestety, cały jego świat do góry nogami wywrócił wybuch II wojny światowej. Aktor zdecydował się na krok, który ściągnął na niego potępienie ze strony nie tylko środowiska aktorskiego, ale i dotychczasowych fanów.
- Adolf Dymsza to prawdziwa legenda przedwojennego kina.
- Jego świetną passę przerwał wybuch II wojny światowej.
- Niestety, przez postępowanie Dymszy do jego nazwiska przylgnęła etykieta "zdrajcy".
Adolf Dymsza był rodowitym warszawiakiem – właśnie w tym mieście przyszedł na świat 7 kwietnia 1900 roku. Co ciekawe, nazwisko stanowiło jedynie pseudonim artystyczny, bowiem naprawdę gwiazdor nazywał się... Adolf Bagiński. "Dymszę" wymyśliła Zuzanna Skowron, siostra Bagińskiego. On sam początkowo chciał przybrać oryginalne miano "Scipio del Scampio".
Rozwiąż quiz o polskich piosenkach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Piosenki z filmów i seriali PRL. 18/20 tylko dla ekspertów!
To Adolf Dymsza robił "za okupacji"
Sam Adolf Dymsza wystąpił w takich przedwojennych hitach filmowych, jak m.in. "Prokurator Alicja Horn", "30 karatów szczęścia" czy "Robert i Bertrand". Jego udaną karierę zawodową przerwał wybuch II wojny światowej. Dla Dymszy zaczął się najbardziej kontrowersyjny rozdział w całym życiu.
Gdy Warszawa znalazła się pod okupacją hitlerowską, wielu aktorów i aktorek w ogóle przestało występować. Mieli do wyboru albo angażować się w pracę tzw. jawnych teatrów, z których dochód zasilał m.in. armię III Rzeszy, albo się przekwalifikować.
Niemało gwiazd wybierało drugą opcję, pracując np. jako kelnerzy, byle tylko nie wspierać znienawidzonego okupanta. Adolf Dymsza nie znalazł się jednak w tym gronie. W efekcie część Polaków uznała go za "zdrajcę".
Koledzy długo mu tego nie zapomnieli
Karę Adolfowi Dymszy wymierzyli sami koledzy i koleżanki po fachu. Sąd koleżeński Związku Artystów Scen Polskich zdecydował, że przedwojenny gwiazdor nie może przez pewien czas grać w Warszawie oraz musi przekazywać 15 proc. honorariów na Dom Aktora w Skolimowie.
To nie był koniec kłopotów Adolfa Dymszy. Nazwisko przedwojennego gwiazdora na afiszach na pewien czas zastąpiono trzema gwiazdkami. Z czasem Dymsza znowu wrócił do występów nie tylko w teatrach, ale i planach filmowych. Zagrał m.in. tytułowego bohatera "Nikodema Dyzmy" z 1956 roku.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!