Cała Polska mówiła o wypadku Jacka Lecha. Prawda była zupełnie inna!
W 1974 roku odbył się ślub Jacka Lecha. Wybranką muzyka była Lucyna Owsińska, jego koleżanka po fachu, występująca w zespole Pro Contra. Niestety, ostatecznie małżeństwo nie przetrwało próby czasu.
Zobacz także: „Familiada”: urocza wpadka Strasburgera. Rozbawiła uczestników i widzów
Inaczej niż wiele par, mimo rozwodu Jacek Lech i Lucyna Owsińska pozostali w świetnych relacjach. Pani Lucyna zgodziła się nawet na rozmowę na temat muzyka z Moniką Tarką z Radia Pogoda — wywiad odbył się w ramach audycji "Aleja Sław".
On właściwie nie miał wrogów, wszyscy go lubili. Miał samych przyjaciół, naprawdę — wszyscy go uwielbiali! Był bardzo lubianym człowiekiem i był dobrym człowiekiem. On miał dobre serce, był uczciwy, niezakłamany, przyjazny — ciepło wspominała muzyka pani Lucyna.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!
Tak żył Jacek Lech. Wątpliwości zostały rozwiane
Przez lata małżeństwa Lucyna Owsińska pełniła rolę, jak sama określiła, "cichego menadżera" swojego męża. Jak wyjawiła, Jacek Lech nie należał do osób, które usilnie zabiegają o podziw fanów, wierząc, że skoro już raz pozyskał ich przychylność, nie zmienią zdania.
Nie chciałabym, żeby to ani źle zabrzmiało, ani żeby go gdzieś tam oskarżać. On nic już nie zrobił w tym kierunku, uważał, że jest akceptowany, jest odbierany tak, jak jest odbierany, pozytywnie i niewiele zrobił w tym kierunku, żeby to podtrzymywać, pilnować tej kariery, a niestety — to trzeba — wyjaśniła.
Zobacz także: Film „Chłopi” podbija kina! Polacy licznie szturmują sale
https://www.youtube.com/watch?v=chwjJg14EJwNa temat Jacka Lecha krążyło wiele nieprawdziwych informacji. Jedna z pogłosek dotyczyła przerwy w karierze, która rzekomo została spowodowana przez wypadek samochodowy. W rzeczywistości, wyjawiła pani Lucyna, doszło do upadku ze skarpy, który, jak sama określiła, można raczej podciągnąć pod młodzieńczą brawurę.
Zobacz także: „Cyganka prawdę Ci powie”. Mija 47 lat od premiery kultowego filmu Barei
W audycji wzięła udział również Urszula Kopeć, ostatnia partnerka — i zarazem niedoszła żona — muzyka. Wyjawiła, że Jacek Lech wcale nie zwlekał, jak twierdzili źle poinformowani plotkarze, z leczeniem nowotworu gardła, w obawie przed utratą głosu. Wprost przeciwnie, wspólnie udali się do najlepszego specjalisty, aby skonsultować w sprawie choroby.
Nie jest prawdą. Byłam osobiście z nim u pana profesora w Katowicach, to nie jest prawda, że się nie chciał zgodzić. Owszem, był załamany, pamiętam, jak tego pana profesora zapytał: "A czy ja będę mógł śpiewać", pan profesor odpowiada: "Panie Jacku, pan się będzie uczył mówić, a śpiewać no to później — wyjaśniła pani Urszula.
Posłuchaj całej rozmowy z bliskimi Jacka Lecha!
Nie zapomnij o drugiej części rozmowy z bliskimi muzyka:
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!