Był "mistrzem drugiego planu". Ta rola zapadła Polakom w pamięć!

2 min. czytania
06.12.2024 13:00
Zareaguj Reakcja
Choć Józef Nalberczak zasłynął jako aktor drugiego planu, to niektóre z jego ról zapadły widzom w pamięć na lata. Artysta zmarł nagle, a jego życie miłosne należało do niezwykle burzliwych.
|
fot. Józef Nalberczak był wybitnym aktorem fot: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Józef Nalberczak przyszedł na świat 9 stycznia 1926 roku. Przed wybuchem II wojny światowej występował w szkolnym kółku dramatycznym, co później przełożyło się na wybór jego zawodu. Gdy wybuchała wojna, dołączył do szeregów Armii Krajowej i występował w Teatrze Drugiej Dywizji Piechoty, w którym grał m.in. z Tadeuszem Janczarem.

Po zakończonej okupacji zaczął studiować na Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie, gdzie w 1948 roku uzyskał dyplom. W tym samym roku po raz pierwszy pojawił się również na wielkim ekranie! W komedii "Skarb" odegrał na tyle małą rolę, że sam miał przegapić swój udział w filmie… Przez kolejne lata Józef Nalberczak twierdził, że "gra ledwo zauważalne epizody filmowe".

Józef Nalberczak był aktorem drugiego planu

"Ja to, proszę pana, mam bardzo dobre połączenie…" - mówił Józef Nalberczak w komedii "Co mnie zrobisz, jak mnie złapiesz". Wspomniana scena z jego udziałem zapadła w pamięć tysiącom Polaków. Choć wielu widzom aktor kojarzy się przede wszystkim dzięki komediom Stanisława Barei, to jest zacznie więcej filmów i seriali, w których wystąpił.

Jan Englert ukrywał to przez 10 lat. „Taką mieliśmy umowę”

Na liście produkcji, w których wystąpił przez 45 lat kariery, znajdują się takie tytuły, jak "Czterej pancerni i pies", "Droga", "Stawka większa niż życie" czy też "Brunet wieczorową porą". W większości filmów, w które się angażował, grał role epizodyczne czy drugoplanowe, co poskutkowało go nazwaniem mistrzem drugiego planu.

Syn aktora, Jacek Nalberczak, wspominał, że tata był "aktorem spełnionym" i że "praca była dla niego najważniejsza". Niestety życie artysty nie było równie udane, co jego kariera.

Kochał mocno, ale krótko

Józef Nalberczak żenił się dwukrotnie. Przygodnych miłostek nie dałoby się chyba zliczyć. "Kochać umiał mocno, lecz niestety krótko" - wspominał syn aktora. W latach 70. artysta zakochał się w koleżance z teatru Hannie Balińskiej, dla której porzucił ówczesną rodzinę.

Gdy rozstał się z kochanką, całkowicie się załamał. Smutki miał topić w alkoholu i papierosach, co miało bezpośrednie przełożenie na jego zdrowie. Józef Nalberczak doznał zatoru płucnego, a następnie udaru, przez który miał problemu z mówieniem oraz poruszaniem się.

Barbara Krafftówna była rasową artystką. Radziła sobie w każdych warunkach

Ze względu na problemy zdrowotne osunął się w medialny cień. U schyłku życia opiekowała się nim jego partnerka, która była lekarką. 18 grudnia 1992 roku ukochana znalazła 66-letniego Józefa Nalberczaka martwego w jego mieszkaniu.

Zdaniem niektórych aktor zmarł po długiej i wyczerpującej walce z nowotworem, zdaniem innych zgubił go alkohol. Przeprowadzona sekcja zwłok wykazała, że przed śmiercią aktor wypił ponad litr wódki.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!